Zawsze byliśmy partią nieukrywającą swojego przywiązania do idei socjaldemokratycznych - Jacek Kurski o swoim ugrupowaniu PiS i losach koalicji rządowej Wysłane środa, 20, czerwca 2007 przez Krzysztof Pawlak
"Myślę, że na tym polega dramat Unii Polityki Realnej, że formułując mnóstwo słusznych tez, jej czas jeszcze nie nadszedł. Mamy inne społeczeństwo, po pięćdziesięciu latach komunizmu, do którego uczciwe, liberalne tezy jeszcze nie pasują. Musi minąć jeszcze trochę czasu, trzeba pożegnać komunizm, postkomunizm, poczekać na powstanie klasy średniej, wtedy możemy mówić o zbliżeniu między nami i o pominięciu podziału między PiS a UPR" - mówił na samym wstępie swojego spotkania w Centrali UPR Jacek Kurski, prominentny działacz ugrupowania Prawo i Socjalizm, dla którego już przed czterema laty ukuliśmy na naszej witrynie ASME etykietkę "Populizm i Socjalizm".
Już na wstępie swojego wystąpienia poseł Kurski zadeklarował, że chciałby powrócić do sprawy przywrócenia kary głównej do polskiego kodeksu karnego, o którym to projekcie UPR (od dawna leżącym w przepastnych piwnicach polskiego parlamentu) przypomniał Janusz Korwin-Mikke, założyciel i I prezes UPR. Omawiając bieżące wydarzenia z krainy polskiego parlamentaryzmu, ze strony publiczności padały uwagi, że PiS ma nie do końca dograną ekipę pod względem wystąpień medialnych (poruszana była sprawa peronu w miejscowości Włoszczowy i kolejnego pomysłu posła Gosiewskiego na założenie lotniska w okolicach Kielc), z czym zgodził się poseł Kurski, choć zwrócił uwagę, że "są lepsi w kampaniach wyborczych". Jacek Kurski uważa, że obecny proces "odzyskiwania Polski", czyli tworzenia tzw. IV RP, może dokonywać się dzięki pojawieniu się konfliktów w obozie pookrągłostołowym, podobnie jak to było w 1918 roku, kiedy to zaborcy Polski skoczyli sobie do gardła w I wojnie światowej i powstała Polska niepodległa; teraz został m.in. przełamany monopol informacyjny ukuty w Magdalence, choć oczywiście dopłaty z budżetu do jego partii miały swoje niebagatelne znaczenie, co skromnie przyznał. Poseł Kurski w trakcie wymiany zdań z publicznością pokazał się jako szczery zwolennik odgórnych regulacji relacji płacowych pomiędzy pracodawcą a pracownikiem, co nie powinno nikogo dziwić w świetle wcześniejszej wypowiedzi o hołdzie jego środowiska dla idej socjaldemokratycznych. Dodatkowo uważa, że we wczesnych latach 90. ub. wieku nie było możliwości podejmowania działalności gospodarczej na większą niż lokalną miarę ze względu na ograniczenia i blokady założone przez komunistów na stosunki gospodarcze, m.in. na prywatyzację większych przedsiębiorstw. Poseł odpowiadał na wiele pytań dotyczących bieżących wydarzeń na scenie politycznej oraz rozgrywek w rządzącej koalicji PiS, m.in. podzielił się swoim przekonaniem, że na polskiej scenie politycznej są w tej chwili jedynie dwie osobistości, które mają jakąkolwiek charyzmę: jest to - oczywiście jego partyjny szef Jarosław Kaczyński i też - oczywiście - towarzysz Aleksander "Prezio" Kwaśniewski. Wygląda więc na to, że najbliższej przyszłości dojdzie do bardziej ekspresyjnego niż zwykle starcia dwóch nurtów lewicowych: Lewicy i Demokratów pod wodzą aparatczyka PZPR-owskiego "Magistra Golenia" oraz uczciwych i "wreszcie naszych" socjalistów "żoliborskich" spod sztandaru Prawa i Sprawiedliwości.
Jak więc wiele musiało się zmienić, by tak naprawdę znowu nic nie zostało zmienione: pierwszoplanowe role aktorskie na scenie teatru politycznego PRL, PRL-bis i "polskiego regionu UE" nieprzerwanie od kilkudziesięciu lat grają różne odmiany socjalistów, raz bezbożnych, czasami pobożnych, jak ich określa nasz stały współpracownik Stanisław Michalkiewicz!
Puszczając wodze fantazji w kierunku przyszłych wyborów parlamentarnych i niedawno upublicznionej propozycji obniżenia progów wyborczych do wysokości 3%, poseł Kurski z dużym zadowoleniem powitałby, przy okazji blokowania list, w takiej konstelacji Unię Polityki Realnej, która "zatykając nos na socjalistów solidarnościowych" mogłaby się znaleźć na prawym skrzydle odpowiednika amerykańskiej Partii Konserwatywnej. Jednak na pytanie o wprowadzenie jednomandatowych okręgów wyborczych odpowiedział, że stanowczo się im sprzeciwia - ze względu na zagrożenie petryfikacji, jak uważa, lokalnych układów oligarchicznych, które są zdominowane - znowu według JE posła - przez byłych PZPR-owców. Poseł zna postulaty Obywatelskiego Ruchu na rzecz JOW od lat, ale po prostu się z nimi nie zgadza...
Oprócz niewątpliwie korzystnego wyniku tego spotkania wynikającego z publicznego przyznania się prominentnego członka ugrupowania określanego z uporem przez większą część merdiów jako prawicowego - do posługiwania się i przywiązania do idej lewicowych, poseł Kurski zgodził się z Januszem Korwin-Mikkem, że jest już najwyższy czas na powołanie komisji śledczej w sprawie tzw. komisji Michnika, która bez stosownych uprawnień buszowała w początku lat 90. w archiwach PRL-owskiego MSW, dzięki czemu trockista, towarzysz redaktor naczelny bulwarowca "Gazeta Wyborcza" uzyskał swego czasu niezasłużenie spory wpływ na scenę polityczną PRL-bis...
Nagranie trwa ponad 1 godzinę i 20 minut, jest dostępne w Sieci do 5 VII 2007 r. W Klubie TV ASME - wersja o dobrej jakości.
Wszystkie
nagrania publikowane na witrynie ASME pozostają
w wyłącznych prawach ich właścicieli - producentów
i nie mogą być powielane, dystrybuowane, przetwarzane
w fragmentach lub całości bez uprzedniej zgody
Apel uczestników Ogólnopolskiej Konferencji "Poseł z każdego powiatu" Sucha Beskidzka, 5-6 marca 2010 r. do Kongresu 20-lecia Samorządu Terytorialnego w Poznaniu, Przesłanie uczestników ogólnopolskiej konferencji "Poseł z każdego powiatu" w Suchej Beskidzkiej 5-6 marca 2010 do PT Kandydatów na Urząd Prezydenta Rzeczypospolitej Polskiej - środa, 10, marca 2010
Prawica, czyli prawa strona lewicy - Przewodniczący Rady Sygnatariuszów UPR Michał Marusik - niedziela, 28, lutego 2010
Kongres PiS potwierdził "jedynie słuszną linię Partii", prezydent Kaczyński szuka poparcia wśród postępowych kobiet z Manify, ale Trybunał z Karlsruhe niesie nam optymizm - Stanisław Michalkiewicz o wydarzeniach nie tylko z "województwa polskiego UE" - środa, 10, marca 2010
Poseł Palikot ma napisać 100 razy, że minister Sikorski jest dobrym kandydatem na prezydenta, prezydent Kaczyński urządza widowisko "w trosce o finanse państwa", a my bądźmy wdzięczni politykom za spektakle medialne - Stanisław Michalkiewicz o wydarzeniach nie tylko z "województwa polskiego UE" - czwartek, 4, marca 2010
Nasza "złota pani Aniela" wraz z Helsińską Fundacją Prawa Człowieka już zdecydowały, kto zostanie tubylczym prezydentem - tygodniowy komentarz Stanisława Michalkiewicza z "województwa polskiego UE" - środa, 24, lutego 2010
Janusz Korwin-Mikke - kandydatem do urzędu prezydenta RP z poparcia partii Wolność i Praworządność oraz Unii Polityki Realnej - konferencja prasowa partii WiP - piątek, 19, lutego 2010