Publicystyka Antysocjalistycznego Mazowsza

Spełniamy europejskie standardy dekadencji - Krzysztof Mazur Wysłane wtorek, 24, lipca 2007 przez Krzysztof Pawlak

W minioną sobotę późnym popołudniem podróżowałem wraz z rodziną po Sądecczyźnie, kiedy w okolicach Grybowa rozległo się przeraźliwe wycie syren, a za nim pojawiło się kilka policyjnych samochodów, brutalnie spychających nadjeżdżające z naprzeciwka samochody na pobocze drogi. Szczęściem nawałnica ta dopadła nas akurat w miejscu, gdzie na poboczu był wybrukowany chodnik, więc nie musieliśmy jak inni uciekać prawie do pobliskiego rowu, ale jak konieczność, to konieczność. Miewałem już takie przypadki, gdy jakaś firma logistyczna przewoziła wysoko gabarytowe ładunki, dlatego też pierwszą myślą było, że i tak jest tym razem. Nie wiedziałem wtedy jeszcze, że w okolicach Gorlic odbywa się kolejna polityczna ekumenia pod nazwą Łemkowska Watra, ale sytuacją nieco rozjaśnił mi widok pędzącego VIP-owskiego autobusu otoczonego wianuszkiem kolejnych pojazdów policyjnych, karetki pogotowia (akurat nie strajkowali?) i wozu strażackiego. Najprawdopodobniej kawalkada owa była na wyposażeniu prezydenta Juszczenki, gdyż o ile mi wiadomo, pan prezydent Kaczyński w Łemkowskiej Watrze nie uczestniczył, ale procedury chroniące polskich dygnitarzy są podobne, o czym praktycznie każdy kierowca zdążył się już chociaż raz w swoim życiu przekonać.
Wspominam o tym drobnym incydencie, gdyż przez ostatnie kilka dni mieliśmy istny zalew wyrazów zainteresowania, które najważniejsi w państwie politycy wydobyli ze swoich współczujących serduszek na wieść o tragedii polskich pielgrzymów we Francji. Ta kolejna obłuda narodowej żałoby i pokazowa troska na użytek co większego wypadku połączona z masową nagonką na przebrzydłych kapitalistów, którym tylko zysk w głowie, mocno kontrastuje z codziennymi przejawami egoizmu i buńczuczności, których jeden z przykładów opisałem na wstępie. Wiadomo, że media pokażą prezydenta w kasku górniczym lub obok łóżka poszkodowanego w wypadku, co ma unaoczniać, jak władza dba o swój lud, ale trudno na ekranach mediów zobaczyć, jak ta sama władza ma nas daleko gdzieś, gdy przyjdzie jej chociażby przejechać kilka kilometrów rządowym samochodem po publicznej drodze. Wtedy nasze życie, życie naszych bliskich nie jest warte protokołu bezpieczeństwa zaprojektowanego tak, aby ochroniarze demokratycznych wybrańców mieli jak najmniej roboty.
Ale jest także drugi aspekt opisywanych spraw. Otóż praktycznie w tym samym czasie kiedy nadeszła tragiczna informacja z Francji, niektóre media (np. "Rz") podały, że na Filipinach także wydarzył się tragiczny wypadek, gdyż na skutek wypadku ciężarówki przewożącej ludzi zginęło 10 osób w wieku 20-30 lat, a wiele innych zostało rannych. Z ciekawości przejrzałem doniesienia z ostatnich kilku miesięcy dotyczące tego typu wypadków na Filipinach i okazało się, że kraj ten nie jest rozpieszczany pod względem takich sytuacji, gdyż pół roku temu błotna lawina zabiła tam ok. tysiąca osób, a w ostatnim półroczu wydarzyło się co najmniej kilka wypadków (pomijając liczne przypadki zamachów), w których życie traciło zawsze kilka - kilkadziesiąt osób (np. w lutym br. wybuch cysterny z gazem płynnym zabił 50 osób). Gdyby za każdym tego wypadkiem ichniejszy prezydent chciał ogłaszać żałobę narodową, to Filipińczycy musieliby cały rok patrzeć na opuszczoną do połowy masztu flagę i słuchać Rolling Stonesów, gdyż jak wiadomo, słuchanie tej kapeli to żadna rozrywka, ale umartwianie się. Filipińczycy nie byli także rozpieszczani przez swoich kolejnych okupantów, a po uzyskaniu niepodległości przydarzył się Filipińczykom np. Ferdynand Marcos, który pieniądze z państwowej domeny lubił kolekcjonować podobno nawet bardziej niż Andrzej Lepper honorowe doktoraty. Żona prezydenta Marcosa, pani Imalda, oprócz tego, że miała ponad 1200 par butów, to nosiła dodatkowo kuloodporny stanik, przy których to fanaberiach bezy prezydentowej Kwaśniewskiej to wycieniowany styl rustykalny lub posługując się językiem młodzieżowym - zwykła wiocha. Filipiny i Polskę łączy podobna powierzchnia państwowego terytorium, katolicyzm jako dominujące wyznanie i wzrost gospodarczy na poziomie 7 proc w pierwszym kwartale 2007 r. Na początku lat 60. mieliśmy również bardzo podobną liczbę ludności, gdyż Polska na koniec 1960 r. liczyła dokładnie 30 milionów obywateli, a Filipinom do tej liczby brakowało ok. miliona mieszkańców. Obecnie Filipiny zamieszkuje blisko 90 milionów obywateli (dominantą są to ludzie młodzi w wieku do 30 lat), czyli trzy razy więcej niż niespełna pół wieku temu, podczas gdy w tym samym okresie Polaków przybyło mniej niż jedna trzecia, a pan premier winę za fakt, iż nie jest nas 60 milionów, zrzuca na niemiecką okupację. Przy tej okazji warto zastanowić się, który kraj - pamiętając o zamachach, separatystach, kataklizmach, wypadkach etc. - naprawdę żyje, a w którym - powtarzając za tytułem powieści Isaaka Asimova - szykuje się "koniec wieczności".

Krzysztof Mazur

Publicystyka Krzysztofa Mazura na ASME


Wyszukiwarka ASME


Pole wyszukania:


Wiadomości z kraju

Publicystyka

Wielka Victoria pod Kłuszynem - Antoni Zambrowski - sobota, 24, lipca 2010

Michał Tadeusz Falzmann, 18 lipca - prof. Jerzy Przystawa - środa, 14, lipca 2010

Mazowsze

TV-felietony

Koniec Polski wraz z wyaresztowaniem się nawzajem mężyków stanu - Stanisław Michalkiewicz o nadchodzących "biblijnych znakach" nadchodzącego Nowego Wspaniałego Świata - czwartek, 29, lipca 2010

Piękna "wojna o pokój" na symbole: PO nie będzie "dorzynać watahy", a kult prezydenta Lecha Kaczyńskiego lepszy niż kult świętych Kościoła? - Stanisław Michalkiewicz o dławiących rozum wydarzeniach na polskiej scenie teatru politykierskiego - sobota, 24, lipca 2010

Walczymy z von Fiskusem - Janusz Korwin-Mikke na polach Grunwaldu 15 - 18.07.2010 r. (pilot) - wtorek, 20, lipca 2010

Kłuszyn 1610 - chwała oręża polskiego Rzeczpospolitej Obojga Narodów - niedziela, 11, lipca 2010

Zagranica

Notki wydawnicze / Recenzje

Ciekawostki o lewicy

PZPR ->SLD/SDPl


UP


Samoobrona


AW"S" -> PO - PiS

Wiadomości z UPR

ARCHIWUM

Stare ARCHIWUM


Najlepszy kandydat Niemiec na "prezia" - Donald Tusk

Witryna Kary Śmierci

 

 


Polecane serwisy

 

strona główna | kontakt | © Krzysztof Pawlak 1998 - 2008