Publicystyka Antysocjalistycznego Mazowsza

Robią nas w łosia - Krzysztof Mazur Wysłane czwartek, 15, maja 2008 przez Krzysztof Pawlak

Jak tak dalej pójdzie, to wkrótce doczekamy się kolejnej sejmowej komisji śledczej mającej ustalić okoliczności śmierci łosia w warszawskiej dzielnicy Ursus. Pani prezydent Warszawy nieszczęsnego łowczego, który miał fart i akurat trafił w łosia, a nie w przypadkowego przechodnia, już zawiesiła w obowiązkach, ale to jeszcze nic, gdyż myśliwemu grozi nawet trzy lata więzienia, gdyby powołane na tę okoliczność komisje ustaliły, że łosia można było zneutralizować mniej drastycznymi metodami. Widocznie nasz kraj nie ma rzeczywiście innych problemów niż uszczuplenie populacji łosi o jednego ekscentryka, który uznał Ursus za swoje naturalne środowisko życiowe. Być może zresztą instynkt łosia nie zawiódł, gdyż w ostatnich wyborach w tej dzielnicy prawie 52 proc. głosujących oddało swoje głosy na cudotwórców z PO, a ponad 31 proc. na socjalistów z PiS-u, ale postronni świadkowie mówią, że łoś zachowywał się agresywnie, co wskazywało, że mógł sympatyzować z Samoobroną.

Żarty żartami, ale takich przypadków mamy coraz więcej: oto po sądach ciągani są turyści, którzy, przestraszeni, utopili namolnego niedźwiedzia, prokuratura nęka także pana Gucwińskiego pod zarzutem dręczenia innego agresywnego misia, któremu nie zapewniono odpowiednio dużego wybiegu do demonstrowania tej agresji, teraz zaś media zgodnie potępiają myśliwego, który zrobił to, co do niego należało, zapobiegając być może jakiemuś ludzkiemu nieszczęściu spowodowanemu przez zwierzę. Co roku giną na polskich drogach ludzie, którym nagle wybiega pod koła sarna, dzik, pies czy inne bydlę i nikt nie kwestionuje, że dzika - i nie tylko dzika - zwierzyna stanowi poważne zagrożenie bezpieczeństwa ruchu tym bardziej, gdy takie zwierzę pojawia się w dzień w dzielnicy dużego miasta.
Jeszcze nie tak dawno podobny przypadek zostałby potraktowany z marszu jako zwykła reakcja na problemy stwarzane prze dziką faunę, natomiast obecnie opisywana histeria jest oczywistym znakiem czasu, świadczącym, że każda metoda niewolenia człowieka jest godna wspierania. W istocie wcale nie chodzi o dobro fauny i flory, ale o inżynierię społeczną mającą wychować przyszłe pokolenia w taki sposób, aby były w stanie zaakceptować każdy, nawet najbardziej kretyński pomysł pod pretekstem jakiegoś wymyślonego celu sprawiającego wrażenia niekwestionowanego dobra.
Nie jest tez przypadkiem, że "Dziennik", walczący o prymat na rynku gazet codziennych, wprowadził tematyczny podział na trzy obszary zagadnień, tj. Europę, społeczeństwo i właśnie ekologię. Bez cienia przekąsu można zauważyć, że długofalowo współczesnym inżynierom społecznym chodzi właśnie o zbudowanie europejskiego superpaństwa, którego społeczeństwo będzie wyznawało wspólną religię, tj. ekologizm. Każdy dostanie dzienny przydział na wodę, tlen, przestrzeń etc., a kto przekroczy limity - będzie uznany za wroga ludzkości i skazany na inhalacje wyprodukowanym przez siebie dwutlenkiem węgla. To właśnie wspomniany "Dziennik" cytuje apel "biskupa" Desmonda Tutu, w którym ten laureat Nagrody Nobla zauważa "poważną niesprawiedliwość" polegającą na tym, że "mieszkaniec Europy Zachodniej produkuje średnio 50 razy więcej dwutlenku węgla (...) niż przeciętny mieszkaniec Trzeciego Świata". Nie bardzo jednak wiadomo, na czym miałoby polegać przywrócenie sprawiedliwości: czy na podwyższeniu produkcji dwutlenku węgla w krajach Trzeciego Świata, czy na sprowadzeniu krajów Zachodu do poziomu Burundi, Somalii czy Zimbabwe.
I czy nie mieli racji ci, którzy już dawno temu przestrzegali, że tak wychwalana przez proroków postępu tzw. trzecia droga to w istocie droga do Trzeciego Świata?

Krzysztof Mazur

Publicystyka Krzysztofa Mazura na ASME


Wyszukiwarka ASME


Pole wyszukania:


Wiadomości z kraju

Publicystyka

Wielka Victoria pod Kłuszynem - Antoni Zambrowski - sobota, 24, lipca 2010

Michał Tadeusz Falzmann, 18 lipca - prof. Jerzy Przystawa - środa, 14, lipca 2010

Mazowsze

TV-felietony

Koniec Polski wraz z wyaresztowaniem się nawzajem mężyków stanu - Stanisław Michalkiewicz o nadchodzących "biblijnych znakach" nadchodzącego Nowego Wspaniałego Świata - czwartek, 29, lipca 2010

Piękna "wojna o pokój" na symbole: PO nie będzie "dorzynać watahy", a kult prezydenta Lecha Kaczyńskiego lepszy niż kult świętych Kościoła? - Stanisław Michalkiewicz o dławiących rozum wydarzeniach na polskiej scenie teatru politykierskiego - sobota, 24, lipca 2010

Walczymy z von Fiskusem - Janusz Korwin-Mikke na polach Grunwaldu 15 - 18.07.2010 r. (pilot) - wtorek, 20, lipca 2010

Kłuszyn 1610 - chwała oręża polskiego Rzeczpospolitej Obojga Narodów - niedziela, 11, lipca 2010

Zagranica

Notki wydawnicze / Recenzje

Ciekawostki o lewicy

PZPR ->SLD/SDPl


UP


Samoobrona


AW"S" -> PO - PiS

Wiadomości z UPR

ARCHIWUM

Stare ARCHIWUM


Najlepszy kandydat Niemiec na "prezia" - Donald Tusk

Witryna Kary Śmierci

 

 


Polecane serwisy

 

strona główna | kontakt | © Krzysztof Pawlak 1998 - 2008