Publicystyka
Antysocjalistycznego Mazowsza
| Co planuje pani Columbo? - Krzysztof Mazur Wysłane czwartek, 20, listopada 2008 przez Krzysztof Pawlak |
Jak podały media z tzw. głównego nurtu, z czego wnoszę, że musi to być absolutna prawda, prezydent Kaczyński wyraził coś na kształt żalu za to, że "dobrze poznał i polubił Janusza Kaczmarka". Prezydent opinię nt. zażyłości z byłym ministrem wyraził wkrótce po tym, jak Kaczmarek przed komisją śledczą opisywał okoliczności swojego mianowania na szefa MSWiA. Jak się okazuje, pan Kaczmarek odmawiał objęcia tego stanowiska wszystkim po kolei, włącznie z premierem Jarosławem Kaczyńskim, ponieważ nie zgadzała się na to jego żona. Dopiero po rodzinnej kolacji z prezydentem, żona Kaczmarka wyraziła zgodę na awans swojego męża, dzięki czemu doczekaliśmy takich atrakcji jak m.in. afera przeciekowa.Pan Janusz Kaczmarek jest już człowiekiem dojrzałym, skoro zdążył zaliczyć członkostwo w PZPR-ii, stąd powinien pamiętać serial z porucznikiem Columbo, który to porucznik miał zwyczaj zawsze słuchać się rad swojej małżonki, a przynajmniej tak mówił swoim rozmówcom, bo telewidzowie małżonki sympatycznego porucznika nigdy na ekranie nie widzieli. Inną sprawą, że fajtłapowatego porucznika bardziej od ministra Kaczmarka przypomina prezydent Kaczyński, który też zapewne kogoś musi słuchać i tym kimś niekoniecznie musi być jego "maluszek". Przecież z Januszem Kaczmarkiem też ktoś musiał Lecha Kaczyńskiego kiedyś sobie przedstawić, natomiast opinia pana prezydenta, że dobrze poznał i polubił późniejszego ministra jest co najmniej niepokojąca, skoro prezydent twierdzi, że dobrze poznał kogoś, kto - okazało się - grał tę przyjaźń i to co najmniej na kilku instrumentach. A jeżeli prezydent tak samo dobrze jak Kaczmarka poznał również swoich doradców lub np. takiego prezydenta Saakszwilego lub Sarkozy'ego, co być może ma miejsce, gdyż jak poucza historia z byłym ministrem MSWiA - pan prezydent zapewne nie posiada daru poznawania się na ludziach? Tymczasem już możemy przeczytać, że prezydent obiecał Sarkozy'emu, że "Polska nie będzie przeszkodą w ratyfikacji Traktatu Lizbońskego". Jest to wypowiedź ze wszech miar niefortunna, gdyż pomijając nawet najważniejszą sprawę ratyfikacji traktatu, wydaje się, że prezydent RP powinien przede wszystkim dotrzymywać słowa danego swojemu narodowi, bo jest prezydentem Polski, a nie obywatela Sarkozy'ego. Nie chcielibyśmy przecież, by za chwilę pan prezydent tłumaczył nam, że dobrze poznał i polubił Sarkozy'ego i stręczony przez niego traktat, a gdy już go podpisał, to ten sam Sarkozy nagle zaczął pozować na Chiraca i kazał siedzieć cicho ("cicho, cicho, bo przyjdzie Zdzicho" i zrobi porządek)? Nawet prezydent Bush, któremu pod koniec urzędowania zebrało się na wspominki, przyznał, że popełnił parę błędów w sprawie wojny "z terroryzmem" bo nie posłuchał swojej żony Laury, co tylko jeszcze raz dowodzi, jak wielkie nauki płyną z postawy porucznika Columbo, który nie tylko nie bił żony - jak minister Drzewiecki, ale jeszcze zawsze się jej słuchał. Oczywiście po rewolucji francuskiej rolę pani Columbo w polityce zajęła masoneria, której rad muszą słuchać różni lokalni namiestnicy, inaczej "wola ludu" zniosłaby ich z urzędu prędzej niż zdążyliby o tym pomyśleć. Tak samo jak pani Columbo, także masonerii nikt nie ogląda, przez co całkiem wielu powątpiewa nawet w jej istnienie lub skuteczność. W tym miejscu jeszcze raz warto przypomnieć wywiad Jarosława Kaczyńskiego dla "Dziennika", w którym premier pokpiwał sobie z roli masonów, sprowadzając ich znaczenie do rytualnych fartuszków i innych akcesoriów. A przecież wiadomo, że pierwszy prezydent II RP Gabriel Narutowicz był masonem i sam był zaskoczony swoją kandydaturą na najwyższe stanowisko, zgłoszoną przez PSL Wyzwolenie. Nie chciał tej funkcji i wszyscy mu ją odradzali, ale najwyraźniej musiał przyjąć propozycję i pomimo, że w pierwszej turze sejmowego konklawe zdobył mizerną liczbę głosów, to ostatecznie pokonał w wyścigu wszystkich kandydatów. Masonem miał być także generał Sikorski i duża część ministrów jego gabinetu, masonem był także jego doradca Józef Retinger, który opuścił tylko jeden lot z generałem. Był to zbiegiem okoliczności ten pechowy lot nad Gibraltarem. Nie ulega też wątpliwości, że masonem był Jan Józef Lipski, a jego uczniowie do dzisiaj mają duży wpływ na polską politykę, a i zapewne dostęp do ucha Kaczyńskiego. Dlatego też polska polityka jest nadal pomieszaniem frankistowskich rojeń wyrażonych w książce Lipskiego pt. "Dwie ojczyzny. Dwa patriotyzmy" z etatystyczną ideologią przedwojennych piłsudczyków. A biorąc pod uwagę, że przecież i prezydenta Sarkozy'ego ktoś wcześniej musiał wyciągnąć za katanę do góry i zatwierdzić na urząd prezydenta Francji, to nie ulega wątpliwości, że jego obecna rola stręczyciela traktatu europejskiego musi mieć swoje źródło w decyzjach masońskiego kominternu. Zresztą współcześni politycy nawet już przestają udawać, że kogoś lub coś reprezentują, polując na kolejne żony lub bawiąc się w "a kuku", które Berlusconi zafundował niedawno pani Merkel. Dobrze, aby prezydent Kaczyński miał to na uwadze, nie przeszkadzając w ratyfikacji Traktatu Lizbońskiego, bo za chwilę ktoś jemu, a raczej nam - może zrobić prawdziwe "a kuku". Krzysztof MazurPublicystyka Krzysztofa Mazura na ASME
|
Wyszukiwarka
ASME
Wiadomości
z kraju
| Poczytaj mi Mamo, o prawie i sprawiedliwości: koniec PiS-owskich rządów w MSWiA i Policji - wyrok jednego roku więzienia w zawieszeniu na trzy lata za kumoterstwo - piątek, 19, grudnia 2008 |
Publicystyka
| Sądasze, sontarze, montaże - kreacja na Nowy, Jeszcze Bardziej Wspaniały, Europejski Rok 2009 - poniedziałek, 5, stycznia 2009 |
| Władimir Bukowski o sytuacji w Rosji i na świecie - wywiad Antoniego Zambrowskiego - piątek, 2, stycznia 2009 |
| Euro-propaganda - Tomasz Mysłek - wtorek, 30, grudnia 2008 |
WoJOWnikom pod Choinkę - prof. Jerzy Przystawa - środa, 24, grudnia 2008 |
Rosja wciąż stoi ponad prawem Achmed Zakajew o sytuacji na Kaukazie - wywiad Antoniego Zambrowskiego i Jana Matkowskiego - wtorek, 23, grudnia 2008 |
| Sztafeta przyjaźni - Antoni Zambrowski - poniedziałek, 22, grudnia 2008 |
| Prawdziwe imię rynków finansowych - Krzysztof Mazur - środa, 17, grudnia 2008 |
Mazowsze
TV-felietony
Przywrócić ustawę Wilczka! - Centrum Adama Smitha - uroczysta konferencja w sprawie 20. rocznicy powstania opozycyjnej Akcji Gospodarczej i wprowadzenia najlepszej jak dotąd ustawy gospodarczej - tzw. ustawy Wilczka (cz. 6) - środa, 31, grudnia 2008 |
Przywrócić ustawę Wilczka! - Centrum Adama Smitha - uroczysta konferencja w sprawie 20. rocznicy powstania opozycyjnej Akcji Gospodarczej i wprowadzenia najlepszej jak dotąd ustawy gospodarczej - tzw. ustawy Wilczka (cz. 5) - wtorek, 30, grudnia 2008 |
Przywrócić ustawę Wilczka! - Centrum Adama Smitha - uroczysta konferencja w sprawie 20. rocznicy powstania opozycyjnej Akcji Gospodarczej i wprowadzenia najlepszej jak dotąd ustawy gospodarczej - tzw. ustawy Wilczka (cz. 4) - wtorek, 30, grudnia 2008 |
Przywrócić ustawę Wilczka! - Centrum Adama Smitha - uroczysta konferencja w sprawie 20. rocznicy powstania opozycyjnej Akcji Gospodarczej i wprowadzenia najlepszej jak dotąd ustawy gospodarczej - tzw. ustawy Wilczka (cz. 3) - wtorek, 30, grudnia 2008 |
Przywrócić ustawę Wilczka! - Centrum Adama Smitha - uroczysta konferencja w sprawie 20. rocznicy powstania opozycyjnej Akcji Gospodarczej i wprowadzenia najlepszej jak dotąd ustawy gospodarczej - tzw. ustawy Wilczka (cz. 2) - wtorek, 30, grudnia 2008 |
Przywrócić ustawę Wilczka! - Centrum Adama Smitha - uroczysta konferencja w sprawie 20. rocznicy powstania opozycyjnej Akcji Gospodarczej i wprowadzenia najlepszej jak dotąd ustawy gospodarczej - tzw. ustawy Wilczka - wtorek, 30, grudnia 2008 |
Choinka na Skwerze im. Stefana Kisielewskiego - happening Fundacji im. Stefana Kisielewskiego cz. 2 - poniedziałek, 22, grudnia 2008 |
Choinka na Skwerze im. Stefana Kisielewskiego - happening Fundacji im. Stefana Kisielewskiego cz. 1 - poniedziałek, 22, grudnia 2008 |
"Jeśli mój syn nie pójdzie do więzienia za niepodległą Polskę, to uznam, że poniosłem klęskę pedagogiczną" - dyskusja nad stanem wojennym, współorganizowana przez Stowarzyszenie Wolnego Słowa i Fundację Obywatelska Odpowiedzialność (cz. 9, ost.) - niedziela, 21, grudnia 2008 |
Przy skali zastosowanego przez komunistów terroru polskie społeczeństwo i tak dało dużo z siebie w stanie wojny jaruzelsko-polskiej - dyskusja nad stanem wojennym, współorganizowana przez Stowarzyszenie Wolnego Słowa i Fundację Obywatelska Odpowiedzialność (cz. 8) - niedziela, 21, grudnia 2008 |
W każdym narodzie świadomych ludzi jest kilka procent, nie można obrażać się na swoje społeczeństwo, że czuło się zmęczone - dyskusja nad stanem wojennym, współorganizowana przez Stowarzyszenie Wolnego Słowa i Fundację Obywatelska Odpowiedzialność (cz. 7) - sobota, 20, grudnia 2008 |
"Solidarność" podziemna nie mogłaby istnieć, podobnie jak to było podczas okupacji niemieckiej, bez nieoficjalnej, choć też bardzo praktycznej, pomocy Kościoła katolickiego - dyskusja nad stanem wojennym, współorganizowana przez Stowarzyszenie Wolnego Słowa i Fundację Obywatelska Odpowiedzialność (cz. 6) - sobota, 20, grudnia 2008 |
Wałęsa i jego grupa zdradzili, bo nie aresztowali komunistów-terrorystów, uwiarygodnili ich swoimi rządami razem z Tadeuszem Mazowieckim - dyskusja nad stanem wojennym, współorganizowana przez Stowarzyszenie Wolnego Słowa i Fundację Obywatelska Odpowiedzialność (cz. 5) - sobota, 20, grudnia 2008 |
Kiedy inni pogrążyli się w marazmie lat osiemdziesiątych, ja chciałem działać, dlatego wstąpiłem do Solidarności Walczącej - dyskusja nad stanem wojennym, współorganizowana przez Stowarzyszenie Wolnego Słowa i Fundację Obywatelska Odpowiedzialność (cz. 4) - sobota, 20, grudnia 2008 |
"Karnawał wolności", jak nazywaliśmy czas istnienia pierwszej "Solidarności", był okresem przygotowywania się do obrony przed atakiem komunistycznej władzy - dyskusja nad stanem wojennym, współorganizowana przez Stowarzyszenie Wolnego Słowa i Fundację Obywatelska Odpowiedzialność (cz. 3) - sobota, 20, grudnia 2008 |
Przy pozorach "straszliwego sporu" pomiędzy premierem a prezydentem - interes został zrobiony, a związkowcy dopiero w czerwcu się o tym zorientują - Stanisław Michalkiewicz o najnowszych problemach życia polityczno-teatralnego - czwartek, 18, grudnia 2008 |
Zasadniczą formą oporu społecznego w stanie wojennym stała się działalność wydawnicza, która przełamywała monopol informacyjny komunistów - dyskusja nad stanem wojennym, współorganizowana przez Stowarzyszenie Wolnego Słowa i Fundację Obywatelska Odpowiedzialność (cz. 2) - czwartek, 18, grudnia 2008 |
Solidarność tworzyła siłę, która od samego jej początku nie była do zaakceptowania dla ówczesnych władz PRL - dyskusja nad stanem wojennym, współorganizowana przez Stowarzyszenie Wolnego Słowa i Fundację Obywatelska Odpowiedzialność (cz. 1) - środa, 17, grudnia 2008 |
Zagranica
Notki
wydawnicze / Recenzje
Ciekawostki
o lewicy
PZPR
->SLD/SDPl
UP
Samoobrona
AW"S"
-> PO - PiS
Wiadomości
z UPR
ARCHIWUM
Stare
ARCHIWUM

|