Publicystyka
Antysocjalistycznego Mazowsza
| Przyczynek do "polnische Wirtschaft" - Krzysztof Mazur Wysłane czwartek, 30, kwietnia 2009 przez Krzysztof Pawlak |
Jak łatwo sprawdzić, 9 marca tego roku prezydent Lech Kaczyński podpisał postanowienie w sprawie zarządzenia wyborów posłów do Parlamentu Europejskiego. Od tego momentu rozpoczęły się różne zabiegi, których finał znajdzie miejsce 7 czerwca podczas głosowania mającego wyłonić 50 posłów do owego parlamentu. I już w tym momencie zaczyna się pewien problem, gdyż o tym, że Polacy mają wybrać 50 posłów - zdecydował prezydent w paragrafie 2. swojego postanowienia. Tymczasem nadal wielu kandydatów, pełnomocników komitetów wyborczych i innych działaczy jest przekonanych, że tych posłów ma być wybranych w liczbie 54, gdyż tak stanowi art. 3. ustawy z 23 stycznia 2004 r. - Ordynacja Wyborcza do Parlamentu Europejskiego.Prezydent ogłaszając swoje postanowienie zmniejszające liczbę polskich przedstawicieli w PE powołał się na art. 10. ustawy - Ordynacja wyborcza, który w żadnym wypadku nie upoważnia prezydenta do zmiany postanowień ustawy, tym samym do zmiany liczy wybieranych posłów, a jedynie pozwala prezydentowi na zarządzenie wyborów, wskazując generalnie na określenie ich konkretnego terminu, co określa z kolei cały tzw. kalendarz wyborczy. Mnie jest całkowicie obojętne, ilu posłów zostanie wybranych do PE, ale jeżeli tyle rozgłosu i wrzawy medialnej podnosi się za każdy razem, gdy poseł Palikot spuści wodę w klozecie, to dlaczego nikt nie reaguje, gdy najważniejsze organy w państwie traktują stanowione przez siebie prawo jak przypadkowe zestawy liter i cyfr, które można niczym klocki lego konfigurować w odpowiadające doraźnym potrzebom kształty? Pamiętamy, że o tym zmniejszeniu polskiej reprezentacji w PE dogadano się onegdaj podczas jakichś ważnych kompromisów, ale jak się dogadano, to należało zmienić ustawę i powiedzieć o tym ustępstwie swoim obywatelom wprost, a nie łamiąc prawo, by zadośćuczynić jakimś kuluarowym ustaleniom przypieczętowanym butelką wina. Okazuje się jednak, że przyjmując do UE Bułgarię i Rumunię, zmieniony został w 2007 r. m.in. art. 190. ust. 2. Traktatu ustanawiającego Wspólnotę Europejską i na mocy tej zmiany od 2009 r. Polsce "przysługuje" już tylko 50 miejsc w PE. A że prawo unijne ma pierwszeństwo nad prawem krajowym - więc nikt nawet nie kiwnął w Polsce palcem, by zmienić krajową ordynację, przez co polska ustawa mówi co innego, postanowienie prezydenta - co innego i nikomu to nie przeszkadza, bo i tak wszyscy wiedzą, że w razie wątpliwości ktoś im wyjaśni, jak być powinno. Tymczasem mija już drugi dzień od terminu rejestracji list wyborczych przez poszczególne komitety i pomimo, że zgłoszeń nie ma tak dużo, to PKW na swojej stronie cały czas dokonuje aktualizacji liczby zgłoszonych komitetów i liczby okręgów, w których dane komitety zarejestrowały listy, przy czym cały czas dane informacje funkcjonują, jakby były już ostateczne. Być może mało kto interesuje się powyższymi sprawami, łącznie z tymi, którzy biorą pieniądze za ich profesjonalne załatwienie, gdyż przed Polakami kolejny majowy, długi weekend, dzięki któremu prezydent znowu znajdzie pretekst do wygłoszenia kolejnego, bełkotliwego orędzia, lokalne władze - do popisania się przed gawiedzią imprezami plenerowymi, a lud pracujący do zasłużonego grillowania, bo jak wieść niesie - nawet biskupi mają do tego zachęcać dyspensami udzielanymi z okazji wielkiego święta 1 Maja. Mam przed sobą wykaz oficjalnych uroczystości, jakie z okazji zbliżających się świąt władze państwowe i samorządowe mają organizować w mieście wojewódzkim i są tam: Dzień Flagi obchodzony 2 maja, Święto Konstytucji 3 Maja, a nawet rocznica zakończenia wojny w Europie, ale na próżno szukać jakiejkolwiek wzmianki o wielkim święcie 1 Maja. "Kto misiowi urwał ucho/ No kto pytam?, cicho, głucho/ Nikt się jakoś nie przyznaje...", a skoro nikt się nie przyznaje, to może zatwierdzić nową, świecką tradycję i ogłosić 1 maja Świętem Wielkiego Grillowania? Na pewno nie będzie to sprzeczne z duchem praw Wspólnoty Europejskiej, a pan prezydent z pewnością podpisałby postanowienie o ustanowieniu takiego święta - w końcu jego brat i wielki strateg Jarosław Kaczyński przekonuje Polaków, że wzmożone w ostatnich latach grillowanie to zasługa rządów PiS. A że ktoś wędząc swoje "półgęski ideowe", gotów jest sfajczyć cały kraj - tego już niestety oczadzony naród nie jest w stanie dostrzec, co niestety znajdzie zapewne swój wyraz w rezultatach wyborów zarządzonych na 7 czerwca. Krzysztof MazurPublicystyka Krzysztofa Mazura na ASME
Komentarz (0)
|
Wyszukiwarka
ASME
Wiadomości
z kraju
Publicystyka
| Wielka Victoria pod Kłuszynem - Antoni Zambrowski - sobota, 24, lipca 2010 |
| Michał Tadeusz Falzmann, 18 lipca - prof. Jerzy Przystawa - środa, 14, lipca 2010 |
Mazowsze
TV-felietony
Koniec Polski wraz z wyaresztowaniem się nawzajem mężyków stanu - Stanisław Michalkiewicz o nadchodzących "biblijnych znakach" nadchodzącego Nowego Wspaniałego Świata - czwartek, 29, lipca 2010 |
Piękna "wojna o pokój" na symbole: PO nie będzie "dorzynać watahy", a kult prezydenta Lecha Kaczyńskiego lepszy niż kult świętych Kościoła? - Stanisław Michalkiewicz o dławiących rozum wydarzeniach na polskiej scenie teatru politykierskiego - sobota, 24, lipca 2010 |
Walczymy z von Fiskusem - Janusz Korwin-Mikke na polach Grunwaldu 15 - 18.07.2010 r. (pilot) - wtorek, 20, lipca 2010 |
Kłuszyn 1610 - chwała oręża polskiego Rzeczpospolitej Obojga Narodów - niedziela, 11, lipca 2010 |
Zagranica
Notki
wydawnicze / Recenzje
Ciekawostki
o lewicy
PZPR
->SLD/SDPl
UP
Samoobrona
AW"S"
-> PO - PiS
Wiadomości
z UPR
ARCHIWUM
Stare
ARCHIWUM

|