| Dlaczego w Polsce będzie trudniej budować domy? Projekt Ministerstwa Infrastruktury pogarsza dotychczasowe złe prawo budowlane - konferencja prasowa Centrum im. Adama Smitha Wysłane piątek, 28, listopada 2008 przez Krzysztof Pawlak |
| Pobierz | UWAGA! Plik o ciężarze 367 MB! Dlaczego w Polsce będzie trudniej budować domy? Projekt Ministerstwa Infrastruktury pogarsza dotychczasowe złe prawo budowlane - konferencja prasowa Centrum im. Adama Smitha Wysłane piątek, 28, listopada 2008 przez Krzysztof Pawlak |
Centrum im. Adama Smitha 27.11.2008 r. zaprezentowało raport o tytule "Dlaczego w Polsce będzie trudniej budować domy?", opisujący projekt ustawy przygotowany przez Ministerstwo Infrastruktury, zarządzane obecnie przez ministra Cezarego Grabarczyka z Platformy Obywatelskiej. Stale podkreślające swój werbalny i deklaratywny liberalizm gospodarczy ugrupowanie obecnego premiera Donalda Tuska przygotowało regulację prawną, która wprowadzi jeszcze bardziej niż dotąd rozbudowaną biurokrację, zawiera rozwiązania prowadzące do zwiększenie obszaru korupcji, a także daleko intensywniej rozmywa odpowiedzialność za realizację i bezpieczeństwo projektów budowlanych. Wśród przedsiębiorców i architektów od lat podnoszą się głosy za radykalnym uproszczeniem krajowych rozwiązań. Obecnej administracji rządowej z koalicji PO-PSL, gdy przygotowywała projekt nowelizacji obowiązujących ustaw dotyczących budownictwa w naszym kraju, również miał przyświecać ten cel. Jednak urzędnicza realizacja przerosła najśmielsze obawy, o czym informowali podczas konferencji prasowej eksperci największego ośrodka myśli wolnorynkowej. Za ludobójstwo Polaków na Wołyniu odpowiedzialny jest twórca pojęcia "twórczy terror" Dmytro Doncow - ksiądz Tadeusz Isakowicz-Zaleski o ludobójstwie Polaków na Wołyniu cz. 2 Wysłane czwartek, 27, listopada 2008 przez Krzysztof Pawlak |
"Dlaczego wydałem tę książkę w tym roku? Między innymi dlatego, że od kilku miesięcy biorę udział - współpracując z kilkoma organizacjami kresowymi w upamiętnieniu wydarzeń, które się nazywają - niesłusznie moim zdaniem! - rzezią Wołynia. Dlaczego to jest niesłuszne określenie? Bo to nie dotyczy tylko Wołynia, zamknięcie problemu jest błędne, tak jak byśmy powiedzieli, że cała druga wojna światowa to było Westerplatte i Monte Cassino. Ludobójstwo, a używam świadomie tego słowa, a nie »rzeź« czy »masakra«, czy jak niektórzy mówią: »bolesne wydarzenia« - ludobójstwo było ewenementem na ziemiach polskich, bo oto po raz pierwszy Polacy byli zabijani w sposób barbarzyński tylko dlatego, że byli Polakami" - mówił na spotkaniu Klubu "Gazety Polskiej" w lokalu Stowarzyszenia Wolnego Słowa ksiądz Tadeusz Isakowicz-Zaleski. Związkowcy a jednomandatowe okręgi wyborcze - Mariusz Wis Wysłane środa, 26, listopada 2008 przez Krzysztof Pawlak |
Witryna ASME Antysocjalistycznego Mazowsza jest najstarszym serwisem w Sieci - oprócz witryny tematycznej JOW - propagującym ideę JOW Granica patriotyzmu Jarosława Kaczyńskiego - Wojciech Błasiak Wysłane środa, 26, listopada 2008 przez Krzysztof Pawlak |
W obszernym wywiadzie udzielonym "Rzeczpospolitej" "Na prawo od nas tylko ściana" (21.11.08. str. A16 - A17), szef kluczowej partii opozycyjnej, a poprzedni premier rządu Jarosław Kaczyński, przedstawił swoją partię Prawo i Sprawiedliwość i siebie samego jako gwarantów patriotyzmu w polskiej polityce. Misją działalności jego i jego partii ma być integracja narodowa Polaków, co przeciwstawia implicite dezintegracyjnej narodowo polityce rządu Donalda Tuska i Platformy Obywatelskiej. Kontrapunktem podkreślającym wręcz wyłączność patriotyzmu jego ugrupowania, jego samego oraz jego brata, prezydenta Polski Lecha Kaczyńskiego, jest dezawuowanie potencjalnej kandydatury w przyszłych wyborach prezydenckich Polski Rafała Dudkiewicza, obecnego prezydenta Wrocławia, "sprawą hali 100-lecia bitwy pod Lipskiem we Wrocławiu", choć podejrzewam, iż podobnie jak ja niewielu wie o co tu chodzi.
Witryna ASME Antysocjalistycznego Mazowsza jest najstarszym serwisem w Sieci - oprócz witryny tematycznej JOW - propagującym ideę JOW| Coraz mniej nam wolno: nie wolno strzelać w obecności prezydentów, nie wolno dziennikarzom zaglądać do materiałów Instytutu Pamięci Narodowej - Stanisław Michalkiewicz o najnowszych wydarzeniach w polskiej i międzynarodowej polityce Wysłane środa, 26, listopada 2008 przez Krzysztof Pawlak |
| Pobierz || Nie po to wybieraliśmy w 2005 roku prezydenta Polski, by swoje polityczne pomysły realizował na Kaukazie - Łukasz Perzyna o ostatnich wydarzeniach na scenach teatru politycznego Wysłane środa, 26, listopada 2008 przez Krzysztof Pawlak |
| Pobierz | Nie po to wybieraliśmy w 2005 roku prezydenta Polski, by swoje polityczne pomysły realizował na Kaukazie - Łukasz Perzyna o ostatnich wydarzeniach na scenach teatru politycznego Wysłane środa, 26, listopada 2008 przez Krzysztof Pawlak |
"W czasie każdej kampanii wyborczej rządzi marketingowa zasada »one day - one mesage«, czyli - jeden dzień - jeden przekaz. Ta zasada została spełniona, można powiedzieć, chociaż kampanii jeszcze nie ma, jeśli chodzi o niedawną wizytę zagraniczną prezydenta Lecha Kaczyńskiego, co więcej: przekaz okazał się niebywale mocny. No bo jaki serwis, jakiejkolwiek agencji, nawet niewyspecjalizowanej w sprawach polskich czy też polsko-rosyjskich, czy kaukaskich, zignoruje i nie umieści wysoko wiadomości o ostrzelaniu kolumny prezydenta suwerennego państwa, należącego w dodatku do NATO? Do momentu weryfikacji prezydentury Lecha Kaczyńskiego upłyną jeszcze dwa lata, a jak się wydaje, głównym problemem, z którym będzie zmagał się Lech Kaczyński przy najbliższej, trzeciej rocznicy inauguracji prezydenckiej, będzie udowodnienie, że coś zrobił przez te trzy lata, a nie - że brał udział w jakiejś debacie, że robi dobrze czy nie. Na razie była to prezydentura bardzo uboga, ograniczona przez dwa lata rządów PiS" - komentuje najnowsze wydarzenia na szczytach teatru politycznego nasz stały współpracownik Łukasz Perzyna, publicysta "Tygodnika Solidarność". Coraz mniej nam wolno: nie wolno strzelać w obecności prezydentów, nie wolno dziennikarzom zaglądać do materiałów Instytutu Pamięci Narodowej - Stanisław Michalkiewicz o najnowszych wydarzeniach w polskiej i międzynarodowej polityce Wysłane środa, 26, listopada 2008 przez Krzysztof Pawlak |
"Kiedy byłem w miniony weekend w Londynie, dobiegły mnie tam wieści skrzydlate o tym, że pan prezydent znalazł się pod ogniem. To znaczy - nie bardzo wiadomo, pod czym pan prezydent się znalazł, potem śledziłem już uważnie wszystkie komunikaty wojenne i z nich wynikało, że kiedy pan prezydent Kaczyński w towarzystwie pana prezydenta Saakaszwilego podjechali tam w nocy pod granicę z Osetią Południową, to "w ich obecności rozległy się strzały". Ale nikt nie ucierpiał, o czym zaraz doniesiono. Nie bardzo wiadomo, czy były to strzały na postrach czy też były to strzały na wiwat - jestem nawet przekonany, że tak powinno być: w obecności pana prezydenta, w szczególności, kiedy towarzyszy mu pan prezydent Saakaszwili, wszyscy inni mogą odczuwać takie dominujące uczucie radości, a jak wiadomo - ludy kaukaskie są bardzo impulsywne, w związku z tym jak można w nocy, nad granicą, dysponując bronią palną dać wyraz swojej radości, jak nie strzelając na wiwat?" - zastanawia się, komentując najświeższe wydarzenia z dziedziny wielkiej polityki mocarstwowej Rzeczypospolitej Stanisław Michalkiewicz.
|
Witryna ASME Antysocjalistycznego Mazowsza jest najstarszym serwisem w Sieci - oprócz witryny tematycznej JOW - propagującym ideę JOW| Polska Jagiellonów to było miejsce, gdzie mieszkało wiele narodowości i ludzie wielu wyznań - ksiądz Tadeusz Isakowicz-Zaleski o swojej książce "Przemilczane ludobójstwo na Kresach" Wysłane wtorek, 25, listopada 2008 przez Krzysztof Pawlak |
| Pobierz | UWAGA - plik o wadze 618 MB! Polska Jagiellonów to było miejsce, gdzie mieszkało wiele narodowości i ludzie wielu wyznań - ksiądz Tadeusz Isakowicz-Zaleski o swojej książce "Przemilczane ludobójstwo na Kresach" cz. 1 Wysłane wtorek, 25, listopada 2008 przez Krzysztof Pawlak |
"Problem prawdy historycznej jest niesłychanie złożony. Są takie dziedziny historii, które przez wiele wieków były dyskusyjne i nadal takie będą. Są tacy historycy, którzy wciąż dyskutują o księciu Bolku - czy był czy go nie było. Inni znowu dyskutują, czy była taka papieżyca o imieniu Joanna, czy jej nie było. Temat, który dzisiaj chce państwu zaprezentować jest o tyle trudny, że dotyczy faktów historycznych, których istnienia różne strony zaprzeczają. Podjąłem się pisania tej książki dlatego, że moi rodzice pochodzą z Kresów Wschodnich - ojciec z Korościatyna koło Monasterzysk, powiat Buczacz, ziemia tarnopolska, natomiast rodzina matki wywodzi się z Pokucia i Stanisławowa, jest to rodzina ormiańska. W moich żyłach płynie taż krew - jak to się kiedyś mówiło - rusińska, dzisiaj - ukraińska. Kiedy dorastałem ojciec opowiedział mi o tym, co to było ludobójstwo, chociaż tego słowa nie używał, mówił o masakrze swojej wioski rodzinnej, Korościatyna, kiedy to w nocy z 28 na 29 lutego 1944 roku ich sąsiedzi ukraińscy, razem z rezunami z UPA napadli na tę wieś i wymordowali 170 mieszkańców" - rozpoczął prezentację swojej książki "Przemilczane ludobójstwo na Kresach" ksiądz Tadeusz Isakowicz-Zaleski. Syzyfowie 2008 - prof. Jerzy Przystawa Wysłane poniedziałek, 24, listopada 2008 przez Krzysztof Pawlak |
W połowie lat 70. furorę zrobiła książka brytyjskiego ekonomisty Ernsta Friedricha Schumachera "Małe jest piękne", która w rankingu pisma "The Times Literary Supplement" znalazła się od razu wśród 100 najbardziej doniosłych książek świata, a sam jej tytuł wszedł do zbioru powszechnie używanych zwrotów idiomatycznych. Podtytuł: "Economics As If People Mattered" - niezbyt zgrabnie przetłumaczony na polski jako "Spojrzenie na gospodarkę świata z założeniem, że człowiek coś znaczy" - dobrze oddawał jej zawartość. Schumacher poddał w niej surowej krytyce dotychczasowe formy ilościowo pojmowanego rozwoju, gdzie bożkiem jest zysk, bezgraniczna wiara w postęp i wzrost gospodarczy, przemysłowa i handlowa gigantomania. Skutkiem takiego podejścia jest degradacja środowiska naturalnego, dehumanizacja warunków pracy, rozpowszechnienie się najróżniejszych patologii społecznych - narkomania, alkoholizm, rozpad rodziny, wzrost liczby samobójstw, przestępczość, rozwarstwienie społeczne - powstawanie gigantycznych fortun, przy co raz bardziej rosnącym obszarze biedy i głodu. Schumacher nawoływał do zerwania z gigantomanią, przejścia do gospodarki w małej skali, do filozofii działania, w której istotną rolę odgrywają także pozaekonomiczne aspekty rzeczywistości, do gospodarki rodzinnej, opartej nie tylko o zysk, ale respektującej tradycyjne wartości społeczne.
Witryna ASME Antysocjalistycznego Mazowsza jest najstarszym serwisem w Sieci - oprócz witryny tematycznej JOW - propagującym ideę JOW| Winna... matematyka? - Konrad Turzyński Wysłane niedziela, 23, listopada 2008 przez Krzysztof Pawlak |
Niedawne sensacyjne doniesienia o krachu, który rozpoczął się od tego, że pewne wielkie instytucje finansowe w USA znalazły się na krawędzi upadłości, skłaniają ku zastanowieniu się jeszcze raz nad przyczynami tego rodzaju zjawisk. System proporcjonalny prowadzi do zaniku zarówno intelektualnego, jak i demokratycznego ducha organizacji partyjnych - rzecznik praw obywatelskich, dr Janusz Kochanowski Wysłane sobota, 22, listopada 2008 przez Krzysztof Pawlak |
| Pobierz | System proporcjonalny prowadzi do zaniku zarówno intelektualnego, jak i demokratycznego ducha organizacji partyjnych - rzecznik praw obywatelskich, dr Janusz Kochanowski Wysłane sobota, 22, listopada 2008 przez Krzysztof Pawlak |
"Moja ocena wyborów proporcjonalnych do parlamentu jest zgodna z wypowiedziami szeregu bardzo wybitnych osób, które cenimy i szanujemy, jak profesor Kieżun, pani profesor Staniszkis czy Zbigniew Brzeziński i Jan Nowak-Jeziorański, których ocena obecnej sytuacji politycznej w Polsce czy poprzedniej sytuacji, która do obecnej prowadziła - jest negatywna i wiele z nich wiąże to z wadliwym systemem wyborczym, w szczególności z systemem proporcjonalnym w tym jego rozumieniu, które jest u nas uznane za jedynie obowiązujące. Ten system proporcjonalny prowadzi do wynaturzeń, które wszyscy obserwujemy, a mianowicie: do oligarchizacji życia partyjnego. Do tego, że właściwie rządzi jeden »światły przywódca« z kilkoma ewentualnie najbliższymi osobami, a inni są po to, aby z pełną nieświadomością podnosić ręce, kiedy od nich się tego wymaga" - mówi rzecznik praw obywatelskich Janusz Kochanowski w wywiadzie, który przeprowadziła ekipa JOW TV.
Witryna ASME Antysocjalistycznego Mazowsza jest najstarszym serwisem w Sieci - oprócz witryny tematycznej JOW - propagującym ideę JOW| Co planuje pani Columbo? - Krzysztof Mazur Wysłane czwartek, 20, listopada 2008 przez Krzysztof Pawlak |
Janusz Korwin-Mikke: Polska już raz utraciła suwerenność. Królestwo Polskie połączyło się z Litwą, tworząc Rzeczpospolitą Obojga Narodów - dyskusja nt. zamiany złotego na walutę euro na Uniwersytecie Warszawskim (cz. V) Wysłane czwartek, 20, listopada 2008 przez Krzysztof Pawlak |
"Panie pośle, pański parteigenosse, pan Olechowski powiedział na Sali Kongresowej, gdzie było dwa tysiące ludzi, pamiętne słowa: »Jeżeli wejdziemy do Unii Europejskiej, to uzyskamy prawo do współdecydowania o naszych własnych sprawach!«. Dziękuję..." - mówił Janusz Korwin-Mikke do posła Platformy Obywatelskiej Krzysztofa Tyszkiewicza, tłumacząc mu w ten sposób różnicę między samostanowieniem a podległością. "To jest prawda!" - zgodził się wybitny przedstawiciel uniofederastów, a widownia na sali wybuchnęła śmiechem.| W służbie niepodległości - Antoni Zambrowski Wysłane środa, 19, listopada 2008 przez Krzysztof Pawlak |
Pamiętam scenę z czasów stanu wojennego po mym uwolnieniu z internowania w więzieniu w Białołęce. Przechodząc przez Krakowskie Przedmieście, zajrzałem do kościoła seminaryjnego pw. św. Józefa, w którym początkowo zbierało się duszpasterstwo internowanych, prowadzone przez ks. dr Jana Sikorskiego. Zobaczyłem tam Wojciecha Ziembińskiego, jak namawiał do czegoś pewnego młodzieńca, który energicznie się przed tym bronił. Gdy sokole oczy pana Wojtka wypatrzyły mnie przy wejściu do kościoła, zawołał do mnie donośnym głosem: "Panie kolego, pan tu pozwoli!". Gdy podszedłem bliżej, głosem nie znoszącym sprzeciwu oznajmił, że mamy przenieść złożony tu wielki wieniec z szarfami o barwach krzyża Virtuti Militari do katedry św. Jana, gdzie bywa więcej wiernych i więcej ludzi go zobaczy. Po Krakowskim Przedmieściu i po placu Zamkowym przechodziły liczne patrole ZOMO, ale panu Wojtkowi to zupełnie nie przeszkadzało. Wzięliśmy więc razem ów wieniec i na przekór patrolom przenieśliśmy go krok za krokiem do katedry. Za nami szła gromada pań śpiewających stale koło krzyża z kwiatów ułożonego obok kościoła akademickiego św. Anny. Zapewne znały pana Wojtka z widzenia i samorzutnie stworzyły mu asystę. Szczęśliwie obeszło się bez spałowania i odprowadzenia na pobliski komisariat MO, gdzie 12 maja 1983 roku zatłuczono na śmierć Grzesia Przemyka. Pamiętam, że po zaniesieniu wieńca spotkaliśmy na placu ks. Stanisława Małkowskiego i pan Wojtek z dumą poinformował go o wykonanym zadaniu. Zostań donatorem naszych publicystów: |
Janusz Korwin-Mikke: żyjemy w epoce ogromnych bogactw i jak się ktoś przyssie dobrze, to ukradnie dużo: oni chcą nas okraść! - dyskusja nt. zamiany złotego na walutę euro na Uniwersytecie Warszawskim (cz. IV) Wysłane wtorek, 18, listopada 2008 przez Krzysztof Pawlak |
"Jednym z powodów, dla których z podejrzliwością patrzymy na euro, jest, że jest to jedyna waluta świat, która nie ma rubryki »Gwarantuję za nią - prezes banku Jan Kowalski, wiceprezes...«, na tej walucie nie ma podpisu dyrektora banku ani kasjera głównego. My podejrzewamy, że jak ta waluta zostanie wprowadzona powszechnie, to któregoś dnia »się powie«, że »my nie honorujemy tej waluty« i ludzie zostaną z tymi papierkami w rękach. Tych złodziei z Brukseli podejrzewam o najgorsze rzeczy, tego nie ukrywam, ale jeśli ktoś chce wyciągnąć z kieszeni ludzi dwa biliony euro pod hasłem walki z globalnym ociepleniem, to tylko idiota może w to uwierzyć. My im nie wierzymy" - o niechęci większości Polaków do wprowadzenia waluty Związku Socjalistycznych Republik Europejskich (UE) - euro, mówił przedstawiciel UPR Janusz Korwin-Mikke.