Pełen TV-zapis z wczorajszego wydarzenia okultystyczno-komunistycznego podczas II Spędu socjaldemokratów post(?)komunistycznych z SLD: III inkarnacja tow. Lenina jako kontrkandydat tow. Leszka Muellera do stanowiska I sekretarza SLD Wysłane poniedziałek, 30, czerwca 2003 przez Krzysztof Pawlak |
Przedstawimy Państwu pełny zapis (choć w zubożonej pod względem jakości wersji) okultystyczno-komunistycznego wydarzenia, jakie miało miejsce przed budynkiem, w którym odbywał się II Spęd Sojuszu Lewicy Demokratycznej: pojawienie się III inkarnacji towarzysza Iljicza "Lenina" - opiekuna duchowego wczorajszych komunistów z Polskiej Zjednoczonej Partii Robotniczej - dzisiejszych tzw. socjaldemokratów.| Osiągnięcia inaczej rządu post(?)komunistów pod świetlanym przewodnictwem tow. Muellera (pisownia europejska nazwiska) Wysłane poniedziałek, 30, czerwca 2003 przez Krzysztof Pawlak |
| Za: PARKIET/Onet.pl z dn. 29.06.2003 r. |
| Czarny tydzień - artykuł Stanisława Michalkiewicza Wysłane poniedziałek, 30, czerwca 2003 przez Krzysztof Pawlak |
Po czarnym poniedziałku nastał czarny tydzień. Premier Leszek Miller nabrał wiatru w żagle i pokazał wszystkim tzw. ruski miesiąc. Pana prezydenta Kwaśniewskiego po raz drugi wytarzał w smole i pierzu, zaś opozycja zacznie chyba wierzyć w przesądy, bo i piątek i trzynastego... Po sejmowym wotum zaufania jest chyba oczywiste, że rząd Leszka Millera przetrwa do końca kadencji, a w takim razie ani Platforma, ani PiS, ani PSL nie powąchają brukselskich konfiturek nawet z daleka. Na domiar złego, zgodnie z przewidywaniami, SLD spuścił z łańcucha postępowe damy; pani Jaruga-Nowacka i pani Sosnowska zapowiedziały już inicjatywę w sprawie aborcji na życzenie. TV-felieton Stanisława Michalkiewicza o malwersantach euro-pejskich, którzy, jak zapewnia tow. Leszek Mueller - nie mają już od dziś prawa wejść w szeregi PZPR/SLD Wysłane poniedziałek, 30, czerwca 2003 przez Krzysztof Pawlak |
"Teraz do Biura KC SLD powinni iść ludzie uczciwi,", dlatego Stanisław Michalkiewicz dokłada swój głos doradczy dla byłych UB-eków i kamratów PZPR-erii, postulując, by do niego dostała się ide-alna i ide-owatowarzyszka Izabella Sierakowska.| Początek procesu stalinowskiego prokuratora Czesław Ł. - morderca sądowy - artykuł Tadeusza M. Płużańskiego Wysłane niedziela, 29, czerwca 2003 przez Krzysztof Pawlak |
- Oskarżam ppłk w stanie spoczynku Czesława Ł. o podżeganie sądu do bezprawnego orzeczenia kary śmierci wobec czterech członków grupy rotmistrza Witolda Pileckiego. Ł., jako człowiek wykształcony i doświadczony w pracy w ówczesnym sądownictwie wojskowym, miał pełną świadomość, że oskarżeni mogą zostać straceni. Jego celem było wyeliminowanie przeciwników politycznych - tak prokurator IPN Małgorzata Kuźniar-Plota zakończyła trwające pięć godzin odczytywanie aktu oskarżenia przeciwko stalinowskiemu prokuratorowi.| W świetle najnowszych badań, w latach 1944-56 skazano w Polsce na śmierć ok. 5 tys. osób. Obecnie IPN prowadzi w całym kraju kilkadziesiąt śledztw w sprawie mordów sądowych. Jak dotąd żaden z ich sprawców nie został skazany. Odpowiedzialności nie poniósł również żaden stalinowski prokurator. W ubiegłym miesiącu osądzono natomiast pierwszego stalinowskiego sędziego - karę dwóch lat odsiadki dostał płk Tadeusz Nizielski. |
Włodzimierz Iljicz Uljanow jak żywy! Podczas II Spędu Sojuszu Lewicy Demokratycznej przemawiał tow. "Lenin" - cz. I rejestracji komunistyczno-okultystycznego zjawiska Wysłane niedziela, 29, czerwca 2003 przez Krzysztof Pawlak |
Przed miejscem dzisiejszego II Spędu Sojuszu Lewicy Demokratycznej - obecnej formacji politycznej kamratów z b. Polskiej Zjednoczonej Partii Robotniczej, do roku 1989 ub. wieku przez ponad 40 w imieniu Komunistycznej Partii Związku Radzieckiego sprawującą nadzór nad okupowaną przez wojska sowieckie Polską objawiła się III inkarnacja przywódcy Wszechrosyjskiej Komunistycznej Partii (bolszewików) - ojca chrzestnego zarówno komunistów z KPZR, jak i PZPR, który usiłował dostać się do mównicy w sali spędu, by po raz kolejny wezwać płomiennym apelem szeregi obecnych nieudolnie zakamuflowanych post(?)komunistów polskich do ich silniejszego zwarcia.| Kim są neokonserwatyści amerykańscy - opisuje Zdzisław M. Rurarz Wysłane sobota, 28, czerwca 2003 przez Krzysztof Pawlak |
| Za Polonian.com |
| Leszek Miller będzie miał rywala! - czyli jak bardzo poważnie i odpowiedzialnie, deklarując tradycyjny czyn zjazdowy, traktuje spęd PZPR-erii polska młodzież Wysłane sobota, 28, czerwca 2003 przez Krzysztof Pawlak |
| Herszt "grupy przestępczej" z byłej PZPR, obecnie - SLD... - ciąg dalszy sprawy b. wicewojewody łódzkiego Wysłane sobota, 28, czerwca 2003 przez Krzysztof Pawlak |
| Za Onet.pl z dn. 28.06.2003 r.; także patrz Dziennik Internetowy PAP |
| Kiedy poważnie zaczniemy negocjować z Amerykanami - traktat FTA nadal czeka! Wysłane sobota, 28, czerwca 2003 przez Krzysztof Pawlak |
| Tylko "nieudacznicy" gospodarczy czy po prostu - prymitywni impotenci umysłowi? Wysłane sobota, 28, czerwca 2003 przez Krzysztof Pawlak |
| Agencja ratingowa Standard & Poor's obniżyła perspektywę ratingu dla Polski ze stabilnej na negatywną z powodu polityki fiskalnej - podała agencja w komunikacie. "Zmiana perspektywy wynika z pogorszenia się średnioterminowej perspektywy polityki fiskalnej, presji na zwiększanie fiskalizmu i trudności politycznych związanych z przeprowadzeniem reformy finansów" - napisała agencja w poniedziałkowym komunikacie. Ocena zdolności kredytowych Polski w walutach obcych została utrzymana na poziomie BBB+/A-2, a walucie krajowej - na poziomie A/A-1 (...) Wirtualna Polska z dn. 06.2003 r. |
| MFW: polska polityka fiskalna i monetarna jest zła Kondycja polskiej gospodarki pozostaje niepewna, zaś jej wzrost ograniczają zarówno zmniejszające się inwestycje jak i zła polityka fiskalna i monetarna - ocenia Międzynarodowy Fundusz Walutowy (MFW). Jego zdaniem, polski rząd musi ograniczyć wydatki, a bank centralny ma badać, czy jest jeszcze miejsce na dalszą obniżkę oprocentowania bez zagrożenia dla celu inflacyjnego. (...) Puls Biznesu 20.06.2003 |
Coraz więcej zainteresowania Marszem na rzecz Jednomandatowych Okręgów Wyborczych - relacjonuje prof. Jerzy Przystawa Wysłane piątek, 27, czerwca 2003 przez Krzysztof Pawlak |
Klimat wokół sprawy JOW się zmienia. Świadczą o tym reakcje prasowe i inne po wczorajszej konferencji prasowej w Biurze Ruchu przy ul. Białoskórniczej.| Wieś rządzi, wieś radzi - wieś nigdy cię nie zdradzi! (jak jest przymuszona) - czyli marzenia polskich służb specjalnych Wysłane piątek, 27, czerwca 2003 przez Krzysztof Pawlak |
Dziennik "Rzeczpospolita" w swym wydaniu z dnia 26.06.2003 r. przyniósł informację, że towarzysz "Disco-Olo" Kwaśniewski, obecnie zatrudniony na etacie Prezydenta RP, wypuścił balon próbny z pomysłem sformowania pod jego patronatem - jako głowy obecnego państwa PRL-bis - komitetu obywatelskiego, który wystawiłby kandydatów w przyszłorocznych wyborach do Parlamentu Europejskiego.| "Ezelde" pyta się, dlaczego mało kto ich lubi: były wicewojewoda z SLD zatrzymany przez ABW Wysłane piątek, 27, czerwca 2003 przez Krzysztof Pawlak |
Informacja na konferencję prasową w związku z "Marszem na Warszawę" w dniach 29 czerwca - 5 lipca br. Wysłane czwartek, 26, czerwca 2003 przez Krzysztof Pawlak |
Kilka nieporozumień - artykuł Krzysztofa Ciesielskiego Wysłane czwartek, 26, czerwca 2003 przez Krzysztof Pawlak |
Aby nie poszło równie lekko... - artykuł prof. Jerzego Przystawy Wysłane czwartek, 26, czerwca 2003 przez Krzysztof Pawlak |
Wprawdzie "darowanemu koniowi nie zagląda się w zęby", to jednak, kiedy we wtorek, 24 czerwca, zobaczyłem w telewizji uśmiechnięte i zadowolone z siebie oblicze p. Jerzego Szmajdzińskiego, miłościwie nam panującego ministra Obrony Narodowej, nie mogłem powstrzymać odruchów wymiotnych. Pan minister donosił nam bowiem z radością, że oto największa nasza zaprzyjaźniona sojuszniczka, Bundeswehra, która się przezbraja, postanowiła sprezentować nam kilkadziesiąt najnowocześniejszych samolotów produkcji sowieckiej MiG-29, które odziedziczyła w spadku po, nieistniejącej od kilkunastu lat, armii naszej jeszcze większej sojuszniczki - NRD. Samoloty te są bezwarunkowo świetne i doskonałe, nawet, według słów pana ministra, lepsze i szybsze od najszybszych na świecie samolotów innych naszych NATO-wskich sojuszników. I dostaniemy je całkiem za darmo, za symboliczną kwotę jednego euro. Co więcej, nasi dobrodzieje zgodzili się oddać te cuda techniki bez uprzedniego remontu, tak abyśmy sami mogli doprowadzić je do stanu używalności. Najpierw myśleli, że wyremontują migi, ale, widocznie ulegli talentom negocjacyjnym naszych zawołanych negocjatorów i postanowili zrobić jeszcze lepiej, taka forma "ofsetu" - i pozwalają nam samym zająć się remontem. Będzie to znakomita pomoc dla naszych bezrobotnych inżynierów i techników o specjalności lotniczej. Przypomina się stary kawał, z czasów wojen na Bliskim Wschodzie, kiedy to Związek Sowiecki wspierał intensywnie Egipt i kraje arabskie i dostarczał im czołgów, armat i samolotów, całkiem tak jak dzisiaj Bundeswehra nam. Jak wiadomo, ten wspaniały sprzęt wojenny, został w ciągu kilku zaledwie dni całkowicie zniszczony. Potrzebne były nowe dostawy. Kawał opowiada, że wysoki przedstawiciel Sowietów, zapytywał odpowiednio wysokiego przedstawiciela Egipcjan, czy te samoloty i czołgi mają im dostarczyć od razu popsute i nie nadające się do użytku, czy też Arabowie sami je zniszczą? Poszliśmy dalej od Arabów, z których się śmialiśmy: wolimy od razu w postaci złomu. Wiadomo, co potrafią zrobić złote ręce polskich majstrów! Wystarczy popatrzeć na polskie drogi, po których jeżdżą setki tysięcy aut zachodnich, które tam były nienadającym się do niczego złomem, ale wyklepane i polakierowane - wyglądają czasem lepiej niż nowe. Nie wątpię, że i te migi z demobilu, jak się je wyklepie i odpicuje, będą w stanie obsłużyć niejedną wystawę, tylko kto jeszcze, jaki inny zacofany kraj na świecie, da się na to nabrać?
Witryna Jednomandatowych Okręgów Wyborczych| Socjalizm zabija! Tym razem - w Kolumbii... Wysłane czwartek, 26, czerwca 2003 przez Krzysztof Pawlak |
| Nasz ci on! Nie rzucim kamrata Łapińskiego w potrzebie! - podpisano: "ezelde"... Wysłane czwartek, 26, czerwca 2003 przez Krzysztof Pawlak |
| "Kurwiki" w oczach robią zawrotną karierę - dotarły aż do Nowej Zelandii! Wysłane czwartek, 26, czerwca 2003 przez Krzysztof Pawlak |
| Wyprawa na Marsa - felieton Mirosława Szczupakowskiego Wysłane środa, 25, czerwca 2003 przez Krzysztof Pawlak |
| My z "ezelde", my z "ezelde" - reakcji (prawnej) nie boim siem...! Wysłane wtorek, 24, czerwca 2003 przez Krzysztof Pawlak |
| Karuzela stanowisk w b. PZPR - SLD - rozpoczęta! Wysłane wtorek, 24, czerwca 2003 przez Krzysztof Pawlak |
TV-felieton członka Rady Głównej UPR Stanisława Michalkiewicza o liście pasterskim JE abp. Życińskiego i wysłanniczkach "unijnej dobrej nowiny" w porcie władysławowskim Wysłane poniedziałek, 23, czerwca 2003 przez Krzysztof Pawlak |
To nie tak łatwo utrzymać wizerunek "autorytet moralnego", któremu przypisuje się stygmaty "ludzi bez wad" - tak interpretuje list pasterski JE abp. Życińskiego, odczytany w ostatnią niedzielę w parafiach diecezji lubelskiej, czego zdarzenia był świadkiem - i jakże znamiennej niezbyt pochlebnej dla pasterza reakcji wiernych na wciąż niepowstrzymany zapał arcybiskupa w rajeniu Unii Europejskiej swoim owieczkom. Formalnie zadedykowany zakończeniu roku szkolnego list ów pasterski w 99% poświęcony był Anszlusowi Rzeczypospolitej. Wymienia się w nim trzy punkty w charakterze przesłania: 1. kto był przeciw aneksji RP przez UE - nie jest dobrym chrzścijaninem, a już na pewno jest - podejrzanym chrześcijaninem, nie mówiąc już o byciu katolikiem; 2. Pieniądze psują charakter; 3. Polska powinna się poświęcać dla Unii Europejskiej. Bigoteria propagandowa JE abp. Życińskiego znalazła się w ciekawym położeniu w aspekcie pojawienia się wysłanniczek „unijnej dobrej nowiny” na zwykłym kutrze śledziowym wynajętym przez holenderską organizację "Kobiety na falach", co raczej odpowiada nazwie "Burdel na falach" - jak interpretuje tę nazwę Stanisław Michalkiewicz - w sukurs arcybiskupiej definicji "dobrych katolików", którzy w intencjach JE abp. Życińskiego - z całą pewnością musieli się znajdować nie na nabrzeżu portu władysławowskiego - ale na pokładzie inkryminowanego kutra rybackiego. TV-felieton I prezesa UPR Janusza Korwin-Mikkego - o skuteczności rządów demokratycznych w Polsce Wysłane poniedziałek, 23, czerwca 2003 przez Krzysztof Pawlak |
I Prezes UPR Janusz Korwin-Mikke w swym dzisiejszym TV-felietonie przyznaje, że demokracja to sposób rządzenia skuteczny w obecnym, zdezorganizowanym i zatomizowanym społeczeństwie polskim, gdzie ewidentna prowokacja Sojuszu Lewicy Demokratycznej związana z przypłynięciem do jednego z portów Wybrzeża kutra "aborcyjnego", miała na celu odwrócenie uwagi poddanych PRL-bis od jej poważnych problemów: finansowych, reform państwowych, które z całą pewnością zostaną wstrzymane wobec oporu zdecydowanie większej części lewicowej koalicji SLD-UP. W tym samym czasie odbyło się "nieoficjalne" posiedzenie post(?)komunistycznego rządu obradującego nad tragicznym stanem państwa polskiego. Te rozpaczliwe działania tow. premiera Muellera (pisownia europejska nazwiska) - jak wieszczy JKM - mogą jedynie przedłużyć jego utrzymanie się na stolcu I urzędnika naszego kraju do jesieni bieżącego roku.| Żona Radka Sikorskiego zrobiła dobrą robotę! - artykuł Wojciecha Godlewskiego Wysłane poniedziałek, 23, czerwca 2003 przez Krzysztof Pawlak |
Anne Applebaum, żona Radka Sikorskiego napisała grubą książkę (667 stron), o Gułagach Sowieckich. "GULAG: A HISTORY". Polecam zrobiony z nią wywiad, który w swoim ostatnim "Plusie-minusie" zamieściła "Rzepa" (warto tam zajrzeć, choćby z czystej ciekawości, aby zobaczyć Jej zdjęcie). Pojawiła się szansa, że nareszcie "Zachód" zauważy istnienie Gułagów Sowieckich. Książka ta nie przeszła w świecie bez echa, jak wiele innych poruszających ten temat, została zauważona na wschodzie i zachodzie. "International Herald Tribune" zamieściła o niej duży artykuł (zajmuje sześć stron w jej internetowym wydaniu).| Z dziejów poszanowania prawa w PRL-bis: uniofeminazistki w natarciu na port we Władysławowie - artykuł Krzysztofa Pawlaka Wysłane poniedziałek, 23, czerwca 2003 przez Krzysztof Pawlak |
Kapitanka kutra "Langenort" postanowiła pokazać, jak bardzo głęboko ma w poszanowaniu polskie władze i prawo, które w przypadku portu we Władysławowie zostało wyznaczone decyzją kapitanatu portu. Ta była w stosunku do pływającej kostnicy pod holenderską flagą niekorzystna, jeśli rozpatrywać przypadek z punktu widzenia kapitanki kutra. Ze wzglądu na, jak to określono komunikacie prasowym, "pogłębianie toru wodnego" i rodzące z tego powodu zagrożenie dla nawigacji wpływających jednostek, kuter z zamontowanym kontenerem aborcyjnym nie dostał zezwolenia na zacumowanie w polskim porcie. Dla opętanej „misją” - jak sama holenderska kapitanka to obwieściła - feminazistki nie stanowiło to przeszkody, tym bardziej, że akurat w innym miejscu cumowiska portu Władysławowa odbywała się msza święta, odprawiana na nadbrzeżu tylko raz w roku z okazji obchodów kaszubskiego Dnia Morza. Można domniemywać granicząc z pewnością, że taki scenariusz wydarzeń został starannie wyreżyserowany np. przez mentorów towarzyszki z Sojuszu Lewicy Demokratycznej, kobietona Wandy Nowickiej, przewodniczącej jednego z wąskiego odłamu feminazistek polskich, która ostatnio gorliwie stara się zaistnieć na politykierskiej scenie obrotowej naszego kraju, a także błysnąć niekonwencjonalną i jak najbardziej obrazoburczą próbą samodzielnej myśli. Ale czy to w ogóle jest możliwe w wykonaniu towarzyszy i ich towarzyszek feminazistek z SLD? Odpowiedzi na te pytanie udziela obejrzenie przekazów telewizyjnych, nagrywanych przez ekipy większości stacji TV emitujących swe programy w PRL-bis: pokazane w nich wizerunki feminazistek były aż do przerażenia schematyczne i prymitywne. Na holenderskim kutrze załogę stanowiły babo-chłopy, których przeminięcia wieku rozrodczego nie odnotowują najstarsze księgi wiary, a aparycja mogłaby umożliwić im powodzenie wśród płci przeciwnej jedynie w najciemniejszych lochach więzień dla zdegenerowanych morderców-sadystów. Na nabrzeżu portu zgromadziło się kilkanaście osobniczek w wieku przekwitania i ledwie zakończonego okresu wyliczonych przez rodziców zakupów pieluchomajtek - taki konglomerat zapewne liczebnej całości krajowego ruchu feminazistycznego (sterowanego odgórnie przez cwaniaków z byłej PZPR-erii, która zawsze opowiadała się za eugeniką i tzw. kontrolą urodzeń) był pokazywany we wszystkich przekazach, gdzie dodatkową atrakcją były dźwięki wydobywające się z przywiędłych lub pokwitających zaledwie piersiątek, świadczące o głębokim zaangażowaniu ich właścicielek, co wraz z mową ciał odgrywaną przed obiektywami kamer dawało obraz znany każdemu rodzicowi z codziennych sztuk progenitury pt. "Na złość mamie odmrożę sobie uszy..." - z charakterystycznym dla tej roli przytupywaniem, podskakiwaniem i odpowiednim pochyleniem ku ziemi głowy oraz uporczywym wpatrywaniu się w nią w oznace niechęci, i agresji przed wysłuchaniem moderujących sytuację konfliktu słów otrzeźwienia i zachęty do przemyślenia swojego fanatycznego uporu. Słowem: pełny, kliniczny obraz przerostu emocji nad jakimkolwiek rozumową próbą analizy swojego zachowania, co z pewnością jest, było i będzie zawsze wynikiem tzw. burzy hormonalnej typowej dla samiczek i samic w wieku pokwitania czy menopauzy. Przewodząca tym afiszującym się ze swoimi przypadłościami hormonalnymi samiczkami i samicami towarzyszka Wanda Nowicka była jednak z czegoś zadowolona. Być może z powodu pokazania w elektronicznych mediach starego typu jej przywiędłej fizys w tym samym momencie próby zakłócenia powagi mszy świętej?| Geradeaus - artykuł Stanisława Michalkiewicza Wysłane poniedziałek, 23, czerwca 2003 przez Krzysztof Pawlak |
Sieg Heil! Heil..., no jeszcze nie wiadomo kto, bo konstytucja Unii Europejskiej dopiero jest w przygotowaniu, ale jakieś nazwisko bez wątpienia wkrótce się pojawi. Zresztą i bez tego "w Kremlu radość, Berlin huczy, w lożach triumf, syczą płazy...". Następca Stanisława Augusta Poniatowskiego, lokator Pałacu Namiestnikowskiego, pan Kwaśniewski, aż kicał z radości i nawet ucałował pana Mazowieckiego, jak kiedyś Leonid Breżniew Ericha Honneckera. Brrr! Fu! Warto odnotować, że cieszono się osobno. U lokatora Pałacu Namiestnikowskiego grono było dobrane, niczym w korcu maku: i pan Mazowiecki, i pan Borowski, i pan Balazs, i pan Rakowski, a nawet pan Leszek Moczulski. Były również damy: pani Thun, pani Fogler... Widać wyraźnie, że dla propagowania Anschlussu zostały zmobilizowane wszystkie, nawet najgłębsze rezerwy kadrowe, no bo w mediach oficerowie fołksfrontu ideologicznego nawet nie ukrywali faktu zaangażowania. Jeśli już coś ukrywali, to co najwyżej honoraria, no i oczywiście aktualne przydziały, bo to tajemnica służbowa i porządek musi być. Naturalnie wszędzie radość wielka, bo dopiero teraz posypią się gratyfikacje i awanse. Obecność w Pałacu Namiestnikowskim pana red. Michnika oznacza, że dzisiaj Judejczykowie stawiają raczej na pana Kwaśniewskiego. Z kolei pan Miller ze swoimi zwolennikami radował się perspektywą podwójnego obywatelstwa w siedzibie tubylczej administracji. Że to niby teraz będą i w tubylczej Rzeczypospolitej, i w Unii Europejskiej. Dokładnie tak samo, jak za nieboszczyka Związku Radzieckiego, tylko że wtedy Rzeczpospolita była Ludowa. 100-procentowe Jednomandatowe Okręgi Wyborcze będą promować posłów poddających się weryfikacji wyborcom, nie zaś, jak do tej pory - kierownictwom bolszewickiego systemu ugrupowań politycznych, zwracają uwagę dr. Izabela Falzmanowa i prof. Mirosław Dakowski z Warszawskiej Grupy JOW Wysłane piątek, 20, czerwca 2003 przez Krzysztof Pawlak |
P. Izabela Falzmanowa zwraca wagę, że pod rządami obecnej ordynacji, która bynajmniej nie jest proporcjonalna - wyborca nie zna właściwie swojego reprezentanta do parlamentu. Korzysta więc z pośredników, najczęściej są nimi media podlegające walce politycznej albo wprost będące dyspozycyjne wobec określonej grupy nacisku. Natomiast wybrani w ordynacji JOW przedstawiciele będą zmuszeni do "działania lokalnego", pozostając pod bezpośrednią kontrolą swoich wyborców. Ten mechanizm spowoduje uniezależnienie się posłów od nacisków gremiów partyjnych, które są w obecnej formie po prostu gangami politykierskimi, nie pozostając pod kontrolą nawet członków swoich formacji.| Czy PZPR-eria jest czymś skompromitowana? Skądże! - uważają towarzysze kamraci z słupskiego SLD Wysłane piątek, 20, czerwca 2003 przez Krzysztof Pawlak |
| Zgryzoty postępowej części duszy W. Godlewskiego - artykuł Wojciecha Godlewskiego Wysłane piątek, 20, czerwca 2003 przez Krzysztof Pawlak |
Ponieważ urodziłem się pod znakiem Bliźniąt, moja dusza jest tylko trochę konserwatywna, a jej duża pozostała część jest bardzo postępowa. Z tego powodu mam prawdopodobnie bardziej posiwiałe włosy i brodę niż moi rówieśnicy, jednej nocy siwieję z troski o redaktora Michnika, a drugiej nasłuchawszy się Radia Maryja długo nie mogę zasnąć, martwiąc się o zdrowie Ojca Dyrektora.| Żelazka a socjalizm w PRL-bis: TP SA, ZUS, PKN Orlen, PZU, kopalnie, informatyzacja, TVP, autostrady - ocena rzeczywistości gospodarczej naszego państwa nieznanego autora Wysłane piątek, 20, czerwca 2003 przez Krzysztof Pawlak |
| W Chinach Ludowych socjaliści karzą za ulotki, w Zjednoczonej Europie - za "rasizm"? Wysłane piątek, 20, czerwca 2003 przez Krzysztof Pawlak |
| Mimo wysiłków propagandy socjalistycznej - coraz mniej obywateli Rzeczpospolitej lubi tow. Muellera Leszka "Stahlkanzelora" Wysłane środa, 18, czerwca 2003 przez Krzysztof Pawlak |
Wybory do unijnego parlamentu powinny odbywać się według ordynacji JOW! - twierdzą liderzy Ruchu na rzecz JOW Wysłane środa, 18, czerwca 2003 przez Krzysztof Pawlak |
| Chwila oddechu od polityki - artykuł Wojciecha Godlewskiego Wysłane środa, 18, czerwca 2003 przez Krzysztof Pawlak |
Minęło właśnie 100 lat od założenia przez Henrego Forda fabryki Ford Motor Company.![]() |
| 30 lat po założeniu Ford Motor Company, 1933 rok Henry Ford w pierwszym wyprodukowanym przez siebie samochodzie, obok jego wnuk Henry Ford II |
| Aktualizacja witryny Kary Śmierci Wysłane wtorek, 17, czerwca 2003 przez Krzysztof Pawlak |
Marsz na rzecz JOW - Konferencja w Warszawie na zakończenie - 5 lipca Wysłane wtorek, 17, czerwca 2003 przez Krzysztof Pawlak |
Dziennik "Rzeczpospolita" znowu przypomina o JOW - piórem Krzysztofa Czabańskiego, publicysty prawicowego Wysłane wtorek, 17, czerwca 2003 przez Krzysztof Pawlak |
| Czym są media (środki masowego rażenia) dla aparatu państwowego? Wysłane wtorek, 17, czerwca 2003 przez Krzysztof Pawlak |
Media, zwane środkami masowej indoktrynacji zawsze pozostają w polu najwiekszego zainteresowania służb specjalnych każdego państwa, gdyż m.in. dzięki nim aparat administracji państwowej ma narzędzie oddziaływania na zachowania społeczne i ukierunkowywania, a nawet uzyskiwania korzystnych dla siebie zjawisk. Służy do tego socjotechnika, której operacje mogą trwać czasem nawet wiele lat - jak to np. można było zaobserwować w przypadku powstania i rozwoju ugrupowania Samoobrona, które po efektownym zaistnieniu i osiągnięciu zamierzonego pułapu oddziaływania - zostało zgodnie z zamierzeniami wykorzystane najpierw do ośmieszenia wizerunku unijnych sceptyków (choć raczej - eurosceptyków), a ostatnio - do podtrzymania istnienia rządu towarzysza Leszka Muellera (pisownia europejska nazwiska). Jednomandatowe Okręgi Wyborcze będą promować dotychczasowych politykierów - ale także - nowych, nie uwikłanych w powiązania partyjne kandydatów do Sejmu - przekonuje prof. Mirosław Dakowski z Warszawskiej Grupy JOW Wysłane wtorek, 17, czerwca 2003 przez Krzysztof Pawlak |
Profesor Mirosław Dakowski z Warszawskiej Grupy JOW wyjaśnia, dlaczego opublikowany w marcu br., w dzienniku "Rzeczpospolita" Apel o ustanowienie Jednomandatowych Okręgów Wyborczych miał oparcie środowiska tzw. opcji prezydenckiej, a przynajmniej był przez nie przychylnie nadzorowany.| Poczytaj Mamie o SLD Kolejny stalinowiec z PZPR/SLD - potwierdzonym agentem SS PRL Wysłane poniedziałek, 16, czerwca 2003 przez Krzysztof Pawlak |
| Polityczny Hollywood - artykuł Mirosława Szczupakowskiego Wysłane poniedziałek, 16, czerwca 2003 przez Krzysztof Pawlak |
TV-felieton Stanisława Michalkiewicza o "czarnym tygodniu" opozycji parlamentarnej i "oszukanym" Jarosławie Kaczyńskim Wysłane poniedziałek, 16, czerwca 2003 przez Krzysztof Pawlak |
"Nie ma rzeczy doskonałych", mówi Stanisław Michalkiewicz, i zauważa, że na pewno należy do nich "świadomość sukcesu", która trwa tylko 1 tydzień. - np. u pana Jarosława Kaczyńskiego.| BOHATEROWIE "SOLIDARNOŚCI" - JACEK MERKEL - publikacja reaktywowanego pisma "Orientacja Na Prawo" Wysłane poniedziałek, 16, czerwca 2003 przez Krzysztof Pawlak |
| Zostajemy folksdojczami? - artykuł Stanisława Michalkiewicza Wysłane niedziela, 15, czerwca 2003 przez Krzysztof Pawlak |
Kiedy ten felieton ukaże się publicznie, będzie już, jak to mówią, "po harapie", to znaczy - po referendum w sprawie Anschlussu. Będziemy już zatem wiedzieli to, czego ja w tej chwili jeszcze nie wiem: czy Polacy zdecydowali się przyłączyć Polskę do Unii Europejskiej, czy nie. Warto zwrócić uwagę, że nawet pozytywny wynik referendum polskiego nie oznacza jeszcze, że Polska do Unii wejdzie, bo przecież układ z Polską podpisany w Atenach musi być ratyfikowany przez każde z 15 państw członkowskich UE. Wystarczy, żeby np. taka Holandia odmówiła ratyfikacji i cały pogrzeb na nic. Oczywiście jest to możliwość czysto teoretyczna, bo państwa członkowskie Unii są zainteresowane przyłączeniem takich krajów, jak Polska. Chętnie bowiem przyjmą z Europy Środkowej łagodnych, chrześcijańskich parobków i białą służbę domową, którą zaprojektowany przymus ekonomiczny skłoni do zarobkowej emigracji, za którą ich kraje w dodatku zapłacą żywą gotówką. Niemcy zaś mają dodatkowy interes, bo wejście Polski do UE oznacza dla nich możliwość uruchomienia procesu, który może doprowadzić do dokończenia dzieła zjednoczenia państwa niemieckiego, tj. doprowadzenia do zgodności miedzy stanem prawnym, jaki wynika z art. 116 niemieckiej konstytucji a stanem faktycznym. | Stalinowscy kaci, ofiary Marca - artykuł Tadeusza M. Płużańskiego Wysłane niedziela, 15, czerwca 2003 przez Krzysztof Pawlak |
Prof. Jerzy Eisler, dyrektor warszawskiego oddziału Instytutu Pamięci Narodowej w ostatnim nr Biuletynu IPN w obszernym wywiadzie o Marcu 1968 r. powiedział m. in.: "Wśród tych kilkunastu tysięcy ludzi, którzy wtedy wyemigrowali z Polski, byli i tacy, którzy nie powinni wyemigrować, ale powinni stawić się przed prokuratorem z racji swojej działalności w aparacie bezpieczeństwa, Informacji Wojskowej, sądownictwie wojskowym w okresie stalinowskim".| Legalni mordercy płyną z UE w stronę Polski Wysłane sobota, 14, czerwca 2003 przez Krzysztof Pawlak |
Na intensywne zainteresowanie lewicy różnymi sposobami zadawania śmierci swoim współobywatelom zwracali uwagę od niemal początków istnienia tej formacji niemal wszyscy prawicowi, konserwatywni publicyści i myśliciele. Od czasów bezprzykładnego terroru jakobińskiego dni rewolty francuskiej poprzez krematoria nazistów i eutanazyjną politykę wobec upośledzonych umysłowo czy pod względem czasu istnienia (socjaliści niemieccy także stosowali aborcję jako "politykę ludnościową" wobec podbijanych przez siebie narodów!), obozy śmierci komunistów po dzisiejsze dni nagonki na nienarodzonych i dlatego najbardziej bezbronnych, najmłodszych ludzi, bo pozostających w nieuregulowanej kanonami prawa sferze etycznej, jednocześnie podlegającym totalnej woli swych często niedorosłych matek - wezwania do mordów w imię obłąkanej ideologii śmierci i pogardy dla człowieczeństwa prezentowanej przez ideologów lewicy cały czas towarzyszą politycznym sporom we wszystkich społeczeństwach naszej planety. | Z dziejów korupcji w PRL - artykuł Krzysztofa Madeja Wysłane sobota, 14, czerwca 2003 przez Krzysztof Pawlak |
| Happening "Naszości" w Poznaniu - "odpiłowywanie Millera od stołka" Wysłane sobota, 14, czerwca 2003 przez Krzysztof Pawlak |
| Kto się czubi, ten się lubi - minirecenzja Wojciecha Godlewskiego do nagłaśnianego ostatnio "konfliktu na górze" Wysłane sobota, 14, czerwca 2003 przez Krzysztof Pawlak |
Pisałem ostatnio, że nie można brać poważnie konfliktu między Panem Prezydentem RP, a panem premierem. Zajrzałem dzisiaj na oficjalną stronę internetową pana premiera i znalazłem tam to zdjęcie. Korzystam skwapliwie z łaskawie udzielonego zezwolenia na korzystanie przez odwiedzających z zamieszczonych tam materiałów i zamieszczam je na dowód, że plotki o niesnaskach między panem premierem a prezydencką familią są bardzo przesadzone. Będąc na miejscu PO czy PIS, nie budowałbym na nich zbyt wiele.
| Wierna żona Samoobrona, czyli jak post(?)komuniści rządzą PRL-bis - artykuł Krzysztofa Pawlaka Wysłane piątek, 13, czerwca 2003 przez Krzysztof Pawlak |
Już wszystko wiadomo: "Stahlkanzler" Mueller Leszek, były aparatczyk KC PZRP, ocalił swój stolec pierwszego biurokraty PRL-bis, w wyniku dość łatwego zwycięstwa w Sejmie: za głosowało 236 posłów, przeciwko 213, żaden poseł nie wstrzymał się od głosu. Były polityk Unii Wolności, obecnie schroniony w ugrupowaniu Platforma Obywatelska, Jan Maria Rokita w wypowiedzi cytowanej przez serwis informacyjny portali INTERIA.PL oznajmił: "Leszka Millera uratowało 13 obecnych i byłych posłów Samoobrony, a wśród nich ukrywający się, najsłynniejszy malwersant RP, poseł Bonda (wytł. - ASME)". Inaczej to widzą żurnaliści PAP i IAR: "Przesądziły głosy posłów niezrzeszonych oraz kół poselskich Romana Jagielińskiego i Wojciecha Mojzesowicza. Same głosy SLD i Unii Pracy dawały rządowi jedynie 208 głosów. Za gabinetem Leszka Millera opowiedziało się jeszcze 13 spośród 15 niezrzeszonych posłów. Byli wśród nich byli posłowie SLD, a także były poseł "Samoobrony" Ryszard Bonda i były poseł LPR-u Bohdan Kopczyński oraz posłowie mniejszości niemieckiej. Gabinet Leszka Millera poparła również Partia Ludowo-Demokratyczna Romana Jagielińskiego i jej dziewięciu posłów, a także czterech posłów Polskiego Bloku Ludowego Wojciecha Mojzesowicza, oprócz niego samego" - cytowani przez serwis portalu Onet.pl z dn.13.06.2003 r. Ludzie znikąd - artykuł prof. Jerzego Przystawy Wysłane czwartek, 12, czerwca 2003 przez Krzysztof Pawlak |
Alea iacta est, "kości zostały rzucone". Polacy, członkowie narodu, który w dziejach świata zasłynął swoim oddaniem sprawie niepodległości i suwerenności, poszli i wybrali tej niepodległości, i suwerenności daleko idące ograniczenia oraz upoważnili ludzi Millera i Kwaśniewskiego do dalszych działań w tym kierunku. "Wolność, to uświadamiana konieczność" - pouczał Włodzimierz Iljicz Lenin. Jak się wydaje, ta dialektyczna maksyma głęboko zapadła w naszą podświadomość, usuwając z niej anachroniczne mity o Wolnej i Niepodległej. Już nie będziemy przechodzić Wisły i przechodzić Warty, aby być Polakami. Teraz już przechodzić będziemy zupełnie inne rzeki, uzyskując w zamian całkiem nowoczesny status Europejczyka. Przysłano mi właśnie mailem wypowiedź Wysokiego Komisarza Unii Europejskiej, podobno naszego wielkiego przyjaciela, Gunthera Verheugena, na spotkaniu z nauczycielami w Związku Nauczycielstwa Polskiego. „Duch narodu kształtowany jest w szkołach i to od polskich nauczycieli będzie zależało, czy przyszłe pokolenia charakteryzował będzie duch europejski, czy duch narodowy. Polska będzie reprezentowana w Unii Europejskiej tym lepiej, im więcej osób będzie miało odpowiednie poglądy w kwestiach Unii Europejskiej. Jestem pewien, że uda nam się wychować wiele osób, które staną się Europejczykami”.
Witryna Jednomandatowych Okręgów Wyborczych| Dopiero po 2 dniach nastąpiło potwierdzenie naszej informacji o dymisji tow. ministra finansowego przez inne serwisy! Wysłane środa, 11, czerwca 2003 przez Krzysztof Pawlak |
| PRAWO DO OPŁAKIWANIA OFIAR - artykuł Antoniego Zambrowskiego Wysłane środa, 11, czerwca 2003 przez Krzysztof Pawlak |
Redaktor "Gazety Wyborczej" Adam Michnik podjął na łamach swego dziennika temat rzezi wołyńskiej 1943 roku. Obok wypowiedzi strony ukraińskiej - pana Wiktora Medwedczuka (szefa administracji prezydenta Leonida Kuczmy) oraz historyka UPA Jurija Kiriczuka zamieścił on wypowiedź swego wieloletniego przyjaciela i mentora Jacka Kuronia. Jacek Kuroń ogłosił swą opinię w postaci listu otwartego do Ukraińców z okazji nadania mu przez nich zaszczytnego tytułu Rycara Hałyczyny, czyli Rycerza Galicji Wschodniej (nazwa Galicja jest łacińskim odpowiednikiem ukraińskiej nazwy Ziemi Halickiej). W swym artykule Jacek Kuroń mówi rzeczy wprost zadziwiające o historii stosunków wzajemnych pomiędzy Polakami a Ukraińcami. Przede wszystkim (zapewne w imię przyjaźni polsko-rosyjskiej) pomija on w swych wywodach złowieszczą rolę zaborcy rosyjskiego oraz sowieckiego okupanta w zaognianiu stosunków polsko-ukraińskich. Jacek Kuroń zapomina, że w odróżnieniu od Rosji Polska nie była na Ukrainie mocarstwem kolonialnym. Szlachta ruska, czyli ukraińska przystąpiła do Rzeczypospolitej Obojga Narodów jak najbardziej dobrowolnie w ramach Unii Lubelskiej. Jej błędem było, że w odróżnieniu od szlachty litewsko-białoruskiej nie zastrzegła sobie przywilejów konstytucyjnych, które uczyniłyby z państwa polskiego Rzeczypospolitą Trojga Narodów. Ukraina stała się częścią Korony, co być może wpłynęło na przebieg wojen kozackich. Czynienie Polakom wyrzutu z tego, że polonizowały się elity ukraińskie, jest przysłowiową pretensją do garbatego, że ma dzieci proste. Jest dowodem nie zrozumienia sprawy, w której się głos zabiera. Ukraina w owym czasie była krajem wysokiej kultury chłopskiej, wskutek czego natychmiast ukrainizowali się chłopi polscy, sprowadzani z Mazowsza na Ukrainę do prac pańszczyźnianych. W owym czasie zresztą na Ukrainie nie było podziału na etnicznych Ukraińców i Polaków, lecz na szlachtę i chłopów, do których zaliczono również kozaków (Państwo polskie nie umiało rozwiązać sprawy kozackiej na wzór rosyjski - przez nadanie im ziemi i uczynienie z nich wolnych kmieci, stających w potrzebie do walki. To stało się przyczyną wspólnej naszej katastrofy w postaci wojen kozackich i w ich następstwie przyłączenia Ukrainy do Rosji). O braku antagonizmów etnicznych w owych czasach świadczy przypadek ukraińskiego magnata Michała Korybuta Wiśniowieckiego, który został wybrany viritim przez szlachtę na króla Polski, kandydując podczas wolnej elekcji jako kandydat krajowy pod hasłem "Chcemy Piasta!".| Tajemnice socjaldemokratycznego podatku liniowego - artykuł Krzysztofa Pawlaka Wysłane środa, 11, czerwca 2003 przez Krzysztof Pawlak |
Zaledwie dwa dni po unijnym referendum towarzysz "Stahlkanzler" Mueller Leszek (pisownia europejska nazwiska), premier obecnego rządu post(?)komunistów, "puścił wiadomość", że może, z "lekką taką nieśmiałością" - przystąpić do rozważań nad wprowadzeniem w polskim systemie fiskalnym podatku liniowego od indywidualnych dochodów obywateli naszego kraju. Wykorzystujące każdą okazję do wywołania zainteresowania swoimi publikacjami media natychmiast podchwyciły tę pseudosensację, co ostatnio staje się niemal normą w wyniku coraz niższego poziomu warsztatu żurnalistycznego nowych pokoleń "osobowych przekaźników informacji". Gwiazdowski nie ma racji! - mówi jeden z liderów JOW Janusz Sanocki Wysłane środa, 11, czerwca 2003 przez Krzysztof Pawlak |
| Prezydent Hilaria Clintonowa sufrażuje w Nowym Jorku Wysłane środa, 11, czerwca 2003 przez Krzysztof Pawlak |
| Dwie pieczenie - felieton Wojciecha Godlewskiego Wysłane środa, 11, czerwca 2003 przez Krzysztof Pawlak |
Jeszcze nie zdążono na dobre posprzątać lokali wyborczych, a euroentuzjastyczna opozycja zaczęła tłumnie znosić chrust do Pałacu Namiestnikowskiego. Pan Prezydent RP i tow. premier mogli upiec na nim, każdy swoją - pieczeń. Pan prezydent odświeżył swój wizerunek "Ojca Narodu", a tow. premier miał okazję przed zjazdem SLD potwierdzić swoją pozycję najsilniejszego człowieka na lewicy - teraz jest już naprawdę nie do ruszenia. Wyobrażam sobie, jak musieli się obaj cieszyć w nocy, gdy wreszcie udało się im razem spotkać. TV-felieton I prezesa UPR Janusza Korwin-Mikkego o konsekwencjach wyboru Anszlusu RP przez jej obywateli Wysłane wtorek, 10, czerwca 2003 przez Krzysztof Pawlak |
Przyznając, że wyniki unijnego referendum są lepsze niż nawet były oczekiwania władców Rzeczypospolitej, JKM zauważa, że propaganda rządowa przedstawiała postulat głosowania na "NIE" jako opowiedzenie się przeciw Zachodowi - co mogło mieć też swój wpływ na takie a nie inne rezultaty plebiscytu. Tymczasem UPR od lat powtarza, że to właśnie Francja i Niemcy od dłuższego czasu uprawiają swoją politykę na wschodnią, bizantyjską modłę. List prof. Tomasza Kaźmierskiego o konsekwencjach wstąpienia Rzczypospolitej do ZSRE dla polskiej nauki - i JOW-owskiej próbie zaradzenia wynikającej z niego likwidacji szkół wyższych Wysłane wtorek, 10, czerwca 2003 przez Krzysztof Pawlak |
TV-felieton Stanisława Michalkiewicza o wynikach unijnego referendum oraz płynących z nich konsekwencjach Wysłane poniedziałek, 9, czerwca 2003 przez Krzysztof Pawlak |
Stanisław Michalkiewicz w dzisiejszym, poreferendalnym TV-felietonie porównuje obecną sytuację do czasów króla Stasia Poniatowskiego, jednocześnie przypominając towarzyszowi prezydentowi Kwaśniewskiemu fakt, że do tej pory ten niechlubny król nie może się doczekać pochówku w ziemi polskiej. Zauważa, że liczba folksdojczów w Polsce się nie zmienia, gdyż od czasów niepodzielnych rządów PZPR-erii nadal można doliczyć się ponad 3 milionów ochotniczych agentów obcych mocarstw. Unijna feta eurofederastów na ulicach nocnej Warszawy Wysłane poniedziałek, 9, czerwca 2003 przez Krzysztof Pawlak |
Nocnymi ulicami stolicy po ogłoszeniu wyników unijnego referendum przemieszczała się malutka grupa, choć głośna i krzykliwa - rozbawionych i świętujacych swoją wygraną w niedzielnym plebiscycie poparcia dla rządów socjalistycznych w naszym kraju i wymarzonej przez nich Unii Europejskiej. | Towarzysz minister od rabunku portfeli Polaków - podał się do dymisji! Wysłane poniedziałek, 9, czerwca 2003 przez Krzysztof Pawlak |
Wystąpienie I Prezesa UPR Janusza Korwin-Mikkego podczas Centralnej Debaty Studenckiej - materiał już archiwalny! Wysłane poniedziałek, 9, czerwca 2003 przez Krzysztof Pawlak |
Wystąpienie Prezesa Janusza Korwin-Mikkego podczas Centralnej Debaty Studenckiej w Auli Małej Politechniki Warszawskiej w dn. 03.06.2003 r. - a więc już mające wartość archiwalną wobec faktu odbycia się referendum unijnego, które zostało przegrane przez unijnych sceptyków oraz eurosceptyków.| Wtórując Kassandrze - artykuł Stanisława Michalkiewicza Wysłane poniedziałek, 9, czerwca 2003 przez Krzysztof Pawlak |
Coraz trudniej schronić się przed jawną bądź ukrytą propagandą Anschlussu. W niedzielę, 25 maja musiałem wysłuchać listu biskupów z ośmiu państw środkowoeuropejskich, wystosowanego z okazji Środkowoeuropejskiego Dnia Katolików. Ten Dzień wyznaczony jest na dwa dni, tzn. 22 i 23 maja 2004 roku. Dlaczego zatem list odczytany został w Polsce już 25 maja 2003 roku? Ano zapewne dlatego, że 7 i 8 czerwca odbędzie się w Polsce referendum w sprawie Anschlussu, więc księża biskupi tak gospodarują listami, żeby zdążyć na samą końcówkę, a nie naruszyć ciszy wyborczej. Dlatego jeszcze jeden list zostanie odczytany 1 czerwca. Krótko mówiąc, wszystkie koła kręcą się, zgodnie z planem, który miałem okazję poznać w ogólnych zarysach gdzieś w połowie lat 90. z referatu pana doktora Karpa, niemieckiego prelegenta na konferencji "Polityka integracyjna polsko-niemiecka", jaka odbyła się w Lublinie za pieniądze Fundacji Adenauera. | Za co rodzice biją dzieci? - felieton Wojciecha Godlewskiego Wysłane poniedziałek, 9, czerwca 2003 przez Krzysztof Pawlak |
Nie za to ojciec bił syna, że przegrał w karty, ale za to, że grał. Zbiłby go jeszcze bardziej, gdyby wiedział, że usiadł do gry z dobrze znanymi wszystkim szulerami. Eurosceptycy nie dogadali się między sobą i stracili dobrą okazje do postraszenia władzy bojkotem referendum, wytargowaliby wtedy pewnie większy dostęp do mediów publicznych. (Nie chcąc wprowadzać zamętu w eurosceptyczne szeregi, nie pisałem o tym wcześniej.) Nie ma co płakać nad rozlanym mlekiem, przychylam się do zdania wyrażonego kiedyś przez JKM, że nasze wstąpienie do UE nie ma większego znaczenia. Denerwuje mnie podnoszony przez eurosceptyków lament, że z tego powodu władza będzie nas więcej obdzierać. Do obdzierania nas władza znalazłaby sobie, jak nie ten, to inny równie dobry pretekst, zedrą z nas tyle, na ile pozwolimy.| Kurier Witolda - artykuł TADEUSZA M. PŁUŻAŃSKIEGO Wysłane poniedziałek, 9, czerwca 2003 przez Krzysztof Pawlak |
Spotkali się raz w życiu - na sali sądowej. Jeden był oskarżonym, "płatnym szpiegiem Andersa", drugi jego oskarżycielem, przedstawicielem "ludowej władzy". Mieli spotkać się ponownie, w tym samym Wojskowym Sądzie Rejonowym w Warszawie. Znów, tak jak 50 lat wcześniej, po dwóch przeciwnych stronach. Właśnie rozpoczął się proces byłego prokuratora, płk. Czesława Łapińskiego, którego Instytut Pamięci Narodowej oskarżył o mord sądowy. Prof. Tadeusz Płużański miał być świadkiem oskarżenia, ale tego procesu już nie doczekał. Jako jedyny ze sprawy rotmistrza Witolda Pileckiego zdążył jednak złożyć zeznania. Doświadczony przez oba totalitaryzmy - nie chciał zemsty. Prawdy o człowieku, świecie i Bogu szukał w filozofii, a pod koniec życia również w poezji.| Łamanie własnej "ciszy wyborczej"... ? - frekwecja publikowana przez mass media: prawie 59% Wysłane niedziela, 8, czerwca 2003 przez Krzysztof Pawlak |
| 2 dni wytchnienia - brak wpisów w serwisie wiadomości ASME Wysłane piątek, 6, czerwca 2003 przez Krzysztof Pawlak |
Zupełnie zwyczajny, cotygodniowy TV-felieton Stanisława Michlkiewicza o... m.in. arcybiskupie Życińskim, ustach jak "korale" towarzysza komisarza Verheugena i zdrowym rozsądku Polaków Wysłane piątek, 6, czerwca 2003 przez Krzysztof Pawlak |
W swym cotygodniowym TV-felietonie Stanisław Michalkiewicz przypomina znane powiedzenie, że są " kłamstwa, straszne kłamstwa i jest... statystyka"... Przy okazji wystąpienia arcyb. Życińskiego w Piekarach Śląskich zauważa, że mimo wszystko towarzysz komisarz Verheugen nie przypomnia w żadnym calu Matki Boskiej, nawet w "ust koralach" - mimo słowa "fiat", wypowiedzianego przez Archanioła Gabriela do Niej, a co arcybiskup uważa, że powinno zostać wypowiedziane także... w stosunku do tow. komisarza. Poprzez jazgot referendalny - artykuł prof. Jerzego Przystawy Wysłane piątek, 6, czerwca 2003 przez Krzysztof Pawlak |
Za dwa dni referendum unijne, a więc w propagandowym jazgocie głosów rozsądku usłyszeć nie podobna. Zarówno zwolennicy, jak i przeciwnicy, wydają się mniemać, że wejście do Unii rozstrzygnie nasze podstawowe i narodowe dylematy. Dla jednych będzie to katastrofa, dla innych zbawienie, ale w tym hałasie umyka gdzieś świadomość, że Polska, w Unii czy poza Unią, liczyć się będzie tylko o tyle, o ile będzie krajem dobrze, mądrze, racjonalnie rządzonym, że w tym mądrym i racjonalnym rządzeniu nie wyręczy nas Komisja Europejska, że aby liczyć się w Unii i w świecie sami musimy zdobyć się na wysiłek uporządkowania spraw we własnym kraju. Jeśli sami tego nie dokonamy, to czeka nas jakiś podział na strefy przypominające dokonujący się podział Iraku. Jest ciekawostką i żartem historii, że polskie elity polityczne, które okazały całkowitą niekompetencję w rządzeniu Polską, teraz swoje "talenty" zaaplikują podbitemu Irakowi. Panie Boże, chroń Irak, który naprawdę niczego złego Polsce i Polakom nigdy nie wyrządził, za cóż więc teraz ma być rządzony przez ludzi, którzy w Polsce wykazali, że do mądrego rządzenia nadają się jak woły do pociągania królewskich karet na paradzie? Czy liczą na to, że rozjaśni im umysł słońce pustyni, że łatwiej im będzie rządzić w klimacie piaskowych burz niż w komfortowym, umiarkowanym, klimacie Polski?
Witryna Jednomandatowych Okręgów Wyborczych| Głosować w referendum? - artykuł Krzysztofa Pawlaka Wysłane czwartek, 5, czerwca 2003 przez Krzysztof Pawlak |
Czym będzie zbliżające się, za kilkadziesiąt godzin mające swój czas i miejsce na terytorium Rzeczypospolitej referendum w sprawie Anszlusu naszego kraju przez Unię Europejską, zwaną przez unijnych sceptyków (przyznaję się ochoczo do niemal autorstwa tego terminu [wbrew niechętnemu do niego stanowisku nowiutkich władz naczelnych pewnego konserwatywno-liberalnego ugrupowania], a z całą pewnością - do jego szerokiego spopularyzowania!) Związkiem Socjalistycznych Republik Europejskich (to znowu termin spopularyzowany przeze mnie dzięki prowadzeniu autorskiej witryny "ZSRE czyli UE", której częstymi gośćmi byli już niemal wszyscy przedstawiciele antyunijnych ugrupowań w RP)?| Tandem Kaczyńskich - wygodny sparingpartner dla SLD i dla UPR? Wysłane czwartek, 5, czerwca 2003 przez Krzysztof Pawlak |
Jak napisano w dzienniku "Rzeczpospolita" w wydaniu z dn. 27.05.2003 r.: "Lech Kaczyński wyraził ubolewanie, a Aleksander Gudzowaty, szef Bartimpeksu, przyjął je. Dzięki temu Kaczyński może być na razie spokojny o swój los jako prezydenta Warszawy.| Poczytaj Mamie o SLD: Nie pijesz - kapujesz, pijesz - jesteś dobrym/ą partyjniakiem/czką SLD Wysłane czwartek, 5, czerwca 2003 przez Krzysztof Pawlak |
| Bezrobocie (rzeczywiste, nie te podawane przez propagandę post[?]komunistów) stale rośnie w Polsce - czyli jak kłamią byli PZPR-owcy, obecni socjaldemokraci Wysłane czwartek, 5, czerwca 2003 przez Krzysztof Pawlak |
Relacja audio z jednej z ostatnich debat eurofederastów, unijnych sceptyków oraz eurosceptyków (pp. Zyta Gilowska, Jan Maria Rokita, Janusz Korwin-Mikke oraz Bogdan Pęk) na Politechnice Warszawskiej - 04.06.2003 Wysłane środa, 4, czerwca 2003 przez Krzysztof Pawlak |
| Tow. profesor - artykuł Wojciecha Godlewskiego Wysłane środa, 4, czerwca 2003 przez Krzysztof Pawlak |
Jak wieść niesie, chluba naszej nauki, wychowawca młodzieży, lekarz i społecznik, (o przewodzeniu mazowieckiemu SLD, nawet nie warto wspominać wobec tylu szacownych funkcji i tytułów ), tow. profesor Łapiński, w obecności kobiety wydał powierzonym swojej opiece niedojrzałym młodzieńcom polecenie: "Zdejmijcie go"! Wiceprezes UPR Leszek Samborski ujawnia wypowiedź przedstawiciela Kancelarii Prezydenta RP: "Polska nie jest w stanie nic zrobić dla Śląska"! Wysłane wtorek, 3, czerwca 2003 przez Krzysztof Pawlak |
Wiceprezes UNII POLITYKI REALNEJ Leszek Samborski opowiada o debacie przedreferendalnej w Katowickach, w której brał wczoraj udział - w obecności młodzieży z jednego z tamtejszych liceów, przedstawiając OFICJALNE stanowisko przedstawiciela Kancelarii Prezydenta RP, obecnie pracującej na rzecz tow. Aleksandra "Disco-Olo" Kwaśniewskiego zajmującego stolec w Pałacu Namiestnikowskim w Warszawie, a który to reprezentant najwyższej władzy wykonawczej w naszym państwie wypowiedział znamienne słowa, iż "Polska nie jest w stanie już nic zrobić [w dziedzinie ekonomicznej - przyp. ASME] dla Śląska, bez Unii Europejskiej". | "List biskupów", godność Polaków a Unia Europejska - korespondencja Marka Ficińskiego z USA Wysłane wtorek, 3, czerwca 2003 przez Krzysztof Pawlak |
Dlaczego Jednomandatowe Okręgi Wyborcze służą i Rzeczypospolitej i obecnym kręgom władzy post(?)komunistycznej - wyjaśniają: p. Izabela Falzman i prof. Mirosław Dakowski Wysłane poniedziałek, 2, czerwca 2003 przez Krzysztof Pawlak |
Pani Izabela Falzmanowa i profesor Miroslaw Dakowski wprowadzają Państwa w proste zasady ordynacji Jednomandatowych Okręgów Wyborczych - na przykładzie obecnie funkcjonujących zależności pomiędzy ugrupowaniami politycznymi i żądzy uczestnictwa w tajnikach władzy ich reprezentantów. Marsz woJOWników na Warszawę Wysłane poniedziałek, 2, czerwca 2003 przez Krzysztof Pawlak |
Witryna Jednomandatowych Okręgów Wyborczych| Poczytaj Mamie o SLD - w wydaniu rencistów z KPEiR!: Czyli jak marksista kapitalizuje kapitał wyborczy Wysłane poniedziałek, 2, czerwca 2003 przez Krzysztof Pawlak |
| Roma locuta... - artykuł Stanisława Michalkiewicza Wysłane poniedziałek, 2, czerwca 2003 przez Krzysztof Pawlak |
W ostatnich tygodniach odbyło się w Europie kilka referendów w sprawie przystąpienia zainteresowanych państw do Unii Europejskiej. Wyniki były, jak to się mówi, pomyślne, to znaczy zgodne z oczekiwaniami eurofilów. Nie wiadomo, co prawda, czy były autentyczne, ale skoro integracja Europy jest tak wielką sprawą, to cóż to szkodzi, jeśli szlachta każdego państwa trochę losowi pomoże? Na przykład na Litwie tamtejsze władze zwyczajnie spędzały wyborców do głosowania, nazywając to eufemistycznie "dowożeniem", a gdyby nawet to nie pomogło, zapowiadały zastosowanie jakichś tajemniczych środków "radykalnych". Podobnie było na Słowacji. Tamtejsze władze wprawdzie nie zorganizowały masowego "dowożenia", ale z góry zapowiedziały, że "złamią prawo" i będą agitować mimo tzw. ciszy wyborczej. W tej sytuacji nikogo nie może zaskoczyć fakt, że wyniki referendów wszędzie były pomyślne. Skoro można złamać prawo naruszając ciszę wyborczą, to czemu nie złamać prawa, poprawiając wyniki na trochę korzystniejsze? W końcu cel uświęca środki, więc skoro już i tak decydujemy się na złamanie prawa, to czemuż sobie żałować? | LWÓW: MIASTO DWÓCH KULTUR - artykuł Antoniego Zambrowskiego Wysłane poniedziałek, 2, czerwca 2003 przez Krzysztof Pawlak |
Nasz redakcyjny przyjaciel Krystian Brodacki napisał artykuł "Czekamy na nowy cud" w "Tygodniku Solidarność" o tragicznym losie polskich dziel sztuki, niszczejących w skutek złych warunków przechowywania w muzeach Zachodniej Ukrainy. Z takiej konstatacji można wyciągnąć różne wnioski, ale Krystian Brodacki wyciąga ten, że w 60. rocznicę mordu Polaków na Wołyniu strona ukraińska powinna nam zwrócić nasze skarby kultury. Po czym dodaje: historii nie da się zmienić, zaś faktem historycznym jest to, iż Lwów przez 600 lat był miastem polskim. Rzecz w tym, że i z tego faktu można wyciągnąć różne wnioski.| Za strażnikiem kapuś - artykuł Tadeusza M. Płużańskiego Wysłane poniedziałek, 2, czerwca 2003 przez Krzysztof Pawlak |
Instytut Pamięci Narodowej prowadzi śledztwo w sprawie fizycznego i moralnego znęcania się nad więźniami politycznymi więzień we Wronkach i Rawiczu w latach 1945-56. W każdym zostało zamordowanych ponad 200 osób. Oprawcami byli funkcjonariusze służby więziennej, członkowie oddziału specjalnego lub osoby działające na ich zlecenie.| Warszawski kabaret biuralistyczny, czyli jak skuteczny jest PiS-owski "pijar" Wysłane poniedziałek, 2, czerwca 2003 przez Krzysztof Pawlak |
Jak wieści dzisiejsze "Życie Warszawy": "Prezydent Lech Kaczyński zwolnił 1170 spośród sześciu tysięcy urzędników samorządowych. Większość z nich zasiliła właśnie i tak dużą armię bezrobotnych" - użala się natychmiast nad nieszczęsnymi zarękawkowcami niepodpisany, a więc anonimowy, żurnalista.| Poczytaj Mamie o SLD: Bandyci są jednak w młodzieżówkach SLD Wysłane niedziela, 1, czerwca 2003 przez Krzysztof Pawlak |