Serwis informacyjny Okręgu Mazowieckiego UPR
KRAJ
"(...) W autoryzowanym przez siebie
wywiadzie dla PAP Smolar mówił, że Unia powinna rozważyć ewentualną koalicję
z SLD, jeśli byłaby taka możliwość, ponieważ przed Polską będą stały problemy
do rozwiązania dotyczące: wejścia do Unii Europejskiej, kontynuowania przemian
gospodarczych i zreformowania państwa. (...)"
Za "Dziennikiem
Internetowym" PAP z dn. 17.01.2001 r.
Jednak ciągoty UW do zlania się z SLD nie wygasły! Testy różnych opcji - jak widać - w pełnym rozwinięciu...
18.01.2001 r.
UW przestanie istnieć w parlamencie??
Sondaż "Rzeczpospolitej"
23 proc. poparcia dla Płażyńskiego,
Olechowskiego, Tuska
Unia Wolności może stracić połowę
wyborców
Niemal 23 procent badanych Polaków powiedziało
w sondażu "Rzeczpospolitej" wykonanym przez Pracownię Badań Społecznych,
że gotowi byliby głosować na nową formację Donalda Tuska, Andrzeja Olechowskiego
i Macieja Płażyńskiego. Aż 44 proc. dotychczasowych sympatyków UW mogłoby
udzielić poparcia ugrupowaniu
powołanemu przez trzech polityków.
Wśród 23 procent gotowych poprzeć nową
formację jedynie 6 proc. odpowiedziało "zdecydowanie tak", a 17 procent
"raczej tak". List wyborczych Tuska, Olechowskiego i Płażyńskiego zdecydowanie
nie poprze 21 proc. badanych, raczej nie będzie na nie głosować 18 proc.
38 proc. respondentów nie wie jeszcze, jak się zachowa.
Nowa inicjatywa polityczna cieszy się
poparciem wśród uczniów, studentów (38 proc.) i właścicieli (36 proc.).
Aprobuje ją 34 proc. ludzi młodych, do 24 roku życia, 26 proc. osób zamożnych
(powyżej 700 złotych na osobę w rodzinie), taki sam odsetek mieszkańców
dużych miast.
Komu ugrupowanie Tuska, Olechowskiego
i Płażyńskiego może odebrać najwięcej głosów? Według sondażu PBS potencjalni
wyborcy nowej platformy politycznej byli dotychczas przede wszystkim sympatykami
Unii Wolności - 44 proc. zwolenników tego ugrupowania mogłoby udzielić
poparcia formacji trzech polityków. PSL stracić może 27 proc., AWS 24 proc.,
a SLD 21 proc.
- Sopocka PBS przeprowadziła badanie
13 i 14 stycznia na 1046 osobach reprezentatywnych dla dorosłej ludności
kraju.
M.D.Z.
Za dziennikiem Rzeczpospolita
z dn. 18.01.2001 r.
Kto ma w kraju teraz sondażownie ten wygrywa wybory...
14.01.2001 r.
Relacje mediów na wsparcie inicjatywy
POT ze strony UPR
UPR chce dołączyć do Olechowskiego, Płażyńskiego i Tuska
Unia Polityki Realnej zgłosiła w sobotę
akces do formacji tworzonej przez marszałka Sejmu Macieja Płażyńskiego,
Andrzeja Olechowskiego i wicemarszałka Senatu Donalda Tuska.
"Nie wiemy jeszcze, jaką formułę przyjmie
inicjatywa Płażyńskiego, Olechowskiego i Tuska - najbardziej odpowiadałby
nam sojusz partii lub komitet wyborczy" - oświadczył lider UPR Janusz Korwin-Mikke.
"UPR zawsze widziała ogromne szanse
dla partii centrowej pod względem politycznym, a zdecydowanej w sprawach
gospodarczych. Jako partia mająca w tej kwestii wyraziste poglądy, witamy
z radością tę inicjatywę jako krok we właściwym kierunku. Deklarujemy w
tym względzie lojalną, daleko posuniętą współpracę. Rada Główna upoważnia
Prezydium do zawarcia sojuszu z nowopowstającą formacją" - czytamy w oświadczeniu
UPR przekazanym dziennikarzom.
Korwin-Mikke mówił, że jest przekonany,
iż do inicjatywy Płażyńskiego, Olechowskiego i Tuska dołączy też Aleksander
Hall (SKL). Według lidera UPR "tworzy się nowa partia, odpowiadająca amerykańskim
republikanom".
Zapewnił, że UPR w nowym sojuszu zachowa
swoją tożsamość.
Za Dziennikiem
Internetowym PAP z dn. 14.01.2001 r.
UPR chce dołączyć do Olechowskiego, Płażyńskiego i Tuska
Unia Polityki Realnej zgłosiła w sobotę
akces do formacji tworzonej przez marszałka Sejmu Macieja Płażyńskiego,
Andrzeja Olechowskiego i wicemarszałka Senatu Donalda Tuska.
- Nie wiemy jeszcze jaką formułę
przyjmie inicjatywa Płażyńskiego, Olechowskiego i Tuska - najbardziej odpowiadałby
nam sojusz partii lub komitet wyborczy - mówił lider UPR Janusz Korwin-Mikke.
"UPR zawsze widziała ogromne szanse
dla partii centrowej pod względem politycznym, a zdecydowanej w sprawach
gospodarczych. Jako partia mająca w tej kwestii wyraziste poglądy, witamy
z radością, tę inicjatywę jako krok we właściwym kierunku. Deklarujemy
w tym względzie lojalną, daleko posuniętą współpracę. Rada Główna upoważnia
Prezydium do zawarcia sojuszu z nowo powstającą formacją" - czytamy w oświadczeniu
UPR przekazanym dziennikarzom.
Korwin-Mikke wyraził przekonanie, iż
do inicjatywy Płażyńskiego, Olechowskiego i Tuska dołączy też Aleksander
Hall (SKL). Według lidera UPR tworzy się nowa partia, odpowiadająca amerykańskim
republikanom. Zapewnił, że UPR w nowym sojuszu zachowa swoją tożsamość.
Siedmiu posłów "Solidarnych w Wyborach"
najprawdopodobniej opuści AWS i przyłączy się do inicjatywy Macieja Płażyńskiego,
Andrzeja Olechowskiego i Donalda Tuska. Informację tę podał w sobotę lider
SwW Jerzy Gwiżdż.
- Jesteśmy po rozmowach z marszałkiem
Sejmu. Wszystko wskazuje na to, że po jego powrocie z Bratysławy dojdziemy
do porozumienia - powiedział Gwiżdż. - Nikt nikogo nie wyciąga z AWS, ale
mamy chęć być z tymi, którzy chcą coś zrobić - mówił lider SwW. Nie wykluczył,
że w Sejmie powstanie klub reprezentujący inicjatywę Płażyńskiego, Olechowskiego
i Tuska.
Gazeta Wyborcza z 13-14.01.2001 r.
Proszę - nawet organ Adama Szechtera ks. Michnik - dał głos.
Relacja z dziennika "Panorama" TVP2:
10.01.2001 r.
Od Czosnku i Cebuli stroni coraz więcej osób!
Z UW odchodzą kolejni ale Geremek uważa, że nie ma rozpadu
W niedzielę kolejni politycy Unii Wolności
m.in. Jacek Merkel i Jan Krzysztof Bielecki, odeszli z UW. Szef partii
Bronisław Geremek uważa jednak, że nie ma rozpadu ani kryzysu, choć Unia
będzie żałowała każdego
odejścia.
W niedzielę w Warszawie obradowała
za zamkniętymi drzwiami Rada Krajowa Unii, która m.in. wybrała dwóch
wiceszefów, Władysława Frasyniuka i
Tadeusza Syryjczyka i przyjęła do swojego grona czworo członków, a w tym
Annę Popowicz związaną z dawnym Kongresem Liberalno-Demokratycznym.
Podczas obrad Rady wystąpienie z Unii
zadeklarowali: Jacek Merkel, Jan Krzysztof Bielecki (listownie), Iwona
Śledzińska-Katarasińska, Elżbieta Radziszewska. Inni - Adam Szejnfeld,
Grzegorz Schetyna, Tadeusz Jarmuziewicz - jak wynika z rozmów PAP z nimi
- są bliscy takiej decyzji.
Większość z tych osób była związana
z KLD, zaś Śledzińska-Katarasińska i Radziszewska zakładały ROAD. Chcą
włączyć się w nową inicjatywę wyborczą Macieja Płażyńskiego, Andrzeja Olechowskiego
i Donalda Tuska. Już wcześniej opuszczenie Unii zapowiedzieli sam Tusk,
Paweł Piskorski i Mirosław Drzewiecki. (...)
Za Dziennikiem
Internetowym PAP z dn. 14.01.2001 r.
SKL zawiesiło podjęcie swojej decyzji na 2 tygodnie... Przeżyjemy, poczekamy...
15.01.2001 r.
Kolejni działacze UW pozytywnie
o inicjatywie trzech
W poniedziałek kolejni działacze UW
deklarowali poparcie dla inicjatywy politycznej Andrzeja Olechowskiego,
Macieja Płażyńskiego i Donalda Tuska.
Płażyński nie wykluczył objęcia przywództwa w nowej formacji. Zdaniem socjologów
jest to inicjatywa, która może zagrozić AWS i UW, ale też może być szansą
dla tych ugrupowań.
W poniedziałek z partii wystąpił definitywnie
szef mazowieckiej Unii Wolności Paweł Piskorski, a także większość członków
mazowieckiego zarządu. Tym samym zarząd przestał działać. Mazowiecką UW
ma tymczasowo kierować Michał Boni.
Włączenie się w tworzenie platformy
Olechowskiego, Tuska i Płażyńskiego zapowiedziało dwóch wielkopolskich
parlamentarzystów Unii - senator Wojciech Kruk i poseł Adam Szejnfeld.
Obaj na razie nie zamierzają jednak opuścić partii. Zrobią to, kiedy z
nowej inicjatywy wyłoni się konkretny polityczny byt.
Poseł UW Mirosław Drzewiecki powiedział
na konferencji prasowej w Łodzi, że przychylni nowej inicjatywie posłowie
Unii w tym tygodniu zdecydują, czy utworzyć nowy klub parlamentarny, czy
działać jako posłowie niezrzeszeni. W konferencji uczestniczyły posłanki
UW - Iwona Śledzińska-Katarasińska i Elżbieta Radziszewska, które chcą
włączyć się do nowej inicjatywy.
Tymczasem marszałek Sejmu Maciej Płażyński
nie wykluczył objęcia przywództwa w "platformie ludzi środka". Tusk pytany,
kto będzie szefem platformy odpowiedział, że w opinii jego samego i Andrzeja
Olechowskiego powinien nim być właśnie Płażyński.
Z kolei wicepremierzy Janusz Steinhoff
i Longin Komołowski uznali, że porozumienie Płażyński-Olechowski-Tusk nastąpiło
w nieodpowiednim czasie. Według Steinhoffa, Maciej Płażyński powinien pozostać
marszałkiem Sejmu.
Prof. Edmund Wnuk-Lipiński uważa, że
inicjatywa Płażyńskiego, Tuska i Olechowskiego może być początkiem tworzenia
się dużego, centroprawicowego bloku wyborczego, albo początkiem dalszego
różnicowania się tej strony sceny politycznej.
"Wszystko zależy od nastawienia AWS
i UW do tej inicjatywy. Jeżeli będzie ono wrogie i ugrupowania te uznają,
że jest to dla nich zagrożenie, a nie szansa, to będzie to dewastujące
dla wszystkich trzech aktorów: platformy wyborczej, AWS i UW" - mówił Wnuk-Lipiński.
"Jeżeli natomiast przeważy poczucie wspólnoty programowej oraz profilu
politycznego i utworzy się z tego blok wyborczy, może nastąpić wzrost poparcia
dla tej opcji" - dodał.
Wg prof. Ireneusza Krzemińskiego inicjatywa
trzech oznacza powrót na scenę dawnego Kongresu Liberalno-Demokratycznego
i zagraża elektoratowi UW. Krzemiński uważa też, że jeśli nowe ugrupowanie
powstanie, wyraźnie osłabi Unię.
Prof. Andrzej Rychard sądzi z kolei,
że szansą powodzenia nowej inicjatywy politycznej jest niezadowolenie z
istniejącego układu politycznego. "Jedynym czynnikiem, który przemawia
za tym, że ta inicjatywa może odnieść sukces, jest potęgujące się w Polsce
wrażenie skostnienia systemu politycznego i niedopasowania tego systemu
do aspiracji politycznych ludzi" - mówił Rychard.
Wg sondy przeprowadzonej przez Ośrodek
"Pentor" na zlecenie Polskiego Radia, 38 proc. ankietowanych (badano tylko
mieszkańców miast, posiadających telefon stacjonarny, w tym osoby poniżej
18 roku życia, a więc nie posiadające praw wyborczych) przychylnie przyjęło
nową inicjatywę. Negatywnie o inicjatywie wypowiedziało się tyle samo badanych.
Nie miało zdania 24 proc.
Za "Dziennikiem
Internetowym" PAP z dn. 15.01.2001 r.
Już zostały przygotowane sondaże. Wzorem poprzednich wyborów kto ma w ręku sondażownie ten wygrywa wybory. Usłużność dyżurnych socjologów nie zna granic. Wszystko się oczywiście dzieje w dużym tempie. Wszak do wyborów niedaleko, a stołki obsadzić już trzeba...
10.01.2001 r.
Czy Tolerancja "ma być" Nową Świecką Tradycją?
Ponieważ i wiadomoć i komentarz są zawarte w tej informacji, my ją zostawiamy w oryginalnym brzmieniu (pochodzi z jednej z sieciowych list dsykusyjnych):
"15/1/2001
Do możliwego przystąpienia Polski do
Unii Europejskiej pozostało 1080 dni!
Instytut Tolerancji
Instytut Tolerancji, który będzie upowszechniał
idee tolerancji m.in. wobec osób o innej narodowości, światopoglądzie,
przekonaniach religijnnych czy tradycjach kulturowych, powstał w Łodzi.
Założycielami stowarzyszenia są m.in. naukowcy, przedstawiciele różnych
Kościołów, ludzie kultury. Stowarzyszenie zamierza też przeciwstawić się
przejawom ksenofobii szowinizmu czy agresji wobec "inaczej myślących ludzi"
i dochodzić praw osób dyskryminowanych z powodu inności. (PAP)
Dziennik "Rzeczpospolita" 13-14 stycznia
2001
-------------------------------------------------
A wiec już. Zaczelo się. Stajemy się
powoli Europejsczykami. Będziemy moralnie wyzsi i niezlomniejsi w naszych
odpowiedzialnych postawach i wyborach etycznych. Z nami będą chcieli się
przechadzac pod europejskim niebem tworcy dusz i marzyciele z calego Starego
Kontynentu. Będziemy piekniej pachniec i bedzie nam grala muzyka sfer.
Jest to tak piękne, ze piekno to może
wypelnic tylko poezja, wiec dlatego pozwolilem sobie dokonac malutkiej
trawestacji wspanialego wiersza naszej Noblistki i Czolowej Europejki,
dla ktorej idea Paneuropejska swiecila już przed wieloma laty:
"Pytania brzmią ostro,
ale właśnie tak trzeba, bo wybrałeś
życie Europejczyka
i przyszłość czeka
twoich zwycięstw.
Jeśli jak kamień w wodzie
będzie twe czuwanie,
gdy oczy zamiast widzieć
będą tylko patrzeć,
gdy wrząca miłość w chłodne
zmieni się sprzyjanie,
jeśli stopa przywyknie
Do drogi najgładszej.
(...)
Europa. Należeć do niej,
Z nią działać, z nią marzyć,
Z nią w planach nieulękłych,
Z nią w trosce bezsennej -
Wierz mi, to najpiękniejsze,
Co może się zdarzyć,
W czasie naszej młodości
- gwiazdy dwuramiennej.
W. Szymborska / EU "Wstępującemu do partii / Europy""
10.01.2001 r.
Zadłużenie skarbu państwa - rośnie!
Jak podaje MinFin:
wynosi obecnie 279.506,9 mln zł, wzrosło o 5,7% w okresie VI'00 - XII'99...
ZAGRANICA
Joschka Fischer jest dziś jednym z najwykwintniej
ubierających się polityków niemieckich. Najbardziej umiarkowanym i rozsądnym
politykiem Zielonych. Najpopularniejszym politykiem w Niemczech (...)
W poniedziałek, 8 stycznia, publicystka
Bettina Ršhl złożyła w prokuraturze we Frankfurcie nad Menem doniesienie
o popełnieniu przez Josefa Martina Fischera, obecnego ministra spraw zagranicznych,
przestępstwa polegającego na usiłowaniu
morderstwa na policjancie Jźrgenie Weberze w maju 1976 roku. "Ze wszystkiego,
co wiem, wyciągnęłam wniosek, że Fischer był wiodącą figurą ugrupowania
posługującego się
przemocą i współtworzył inne, działające
równolegle grupy przemocy" - napisała Ršhl. Wcześniej właśnie ona udostępniła
magazynowi "Stern" zdjęcia przedstawiające Fischera bijącego policjanta
Rainera Marxa podczas demonstracji w 1973 roku. (...)
W latach siedemdziesiątych Joschka
Fischer, z zawodu kolejarz, był jednym z przywódców lewackiej pozaparlamentarnej
opozycji, członkiem ugrupowania zwanego Politrockersami we Frankfurcie.
Demonstrował,
blokował budowę nowego pasa startowego,
okupował pusto stojące domy mieszkalne. I bił się z policją. W kwietniu
1973 roku, podczas okupowania przez lewaków budynku przy ulicy Kettenhofweg
51 we Frankfurcie, Fischer wraz z czterema innymi bił i kopał policjanta
Rainera Marxa, leżącego już na ziemi. Scenę tę uwiecznił fotoreporter dziennika
"Frankfurter Allgemeine Zeitung" Lutz Kleinhans. Trzy lata później ktoś
z grupy zamaskowanych lewackich demonstrantów rzucił koktajl Mołotowa na
policyjny radiowóz. W aucie siedział policjant Jźrgen Weber, który cudem
tylko, ciężko poparzony, uszedł śmierci. (...)
Za dziennikiem Rzeczypospolita
z dn. 13-14.01.2001 r.
W "The
Sunday Times" jest ładny artykuł na temat lewiznowego ministra Niemców.
Jak podaje agencja AFP w depeszy
z dn. 14.01.2001 r. obecny minister Fisher jest bliskim znajomym terrorysty
Hansa Joahima Kleina, członka mało znanej w Niemczech bandy terrorytstycznej
Komórki Rewolucyjne, oskarżonego o przewożenie broni samochodem Fishera,
z której został później zastrzelony minister gospodarki landu Hesji, w
1981 r. Klein brał udział w zamachu na konferencję ministrów państw OPEC
w 1975 r w Wiedniu, kiedy dwóch członków ochrony i jeden delegat zostało
zabitych, a 70 osób wziętych jako zakładnicy. A więc: mąż stanu czy mętny
kumpel rewolucyjnych bandytów?
15.01.2001 r.
Wściekli faszystowscy urzędnicy z Brukseli
i szalone europejskie bydło
Komisja Europejska uznała za stosowne
przeciwdziałać panice przed chorobą szalonych krów i ratować rynek wołowiny.
Zapewniła w poniedziałek, że pomimo nowych przypadków nie ma mowy o powtórce
epidemii na skalę z lat 90.
W ten sposób Komisja zareagowała na
oznaki histerii z powodu nowych przypadków BSE w Niemczech i pierwszych,
jeszcze nie potwierdzonych, przypadków tej choroby w Austrii i we Włoszech.
Według danych Komisji, spożycie mięsa
wołowego spadło w Unii średnio o 27 proc. od października ubiegłego roku,
kiedy konsumentów zaskoczyła seria nowych przypadków choroby szalonych
krów we Francji i pierwsze doniesienia o jej występowaniu w Niemczech.
(...)
Za Dziennikiem
Internetowym PAP z dn. 15.01.2001 r.
PAP/ 2001-01-15 17:31:42
Szalona krowa u dostawcy McDonald's
Przypadek choroby szalonych krów odkryto
w rzeźni, z której dostarcza się mięso do sieci McDonald's we Włoszech
i w innych państwach Europy.
"Rzeźnia w Lodi [gdzie odkryto przypadek
choroby szalonych krów] na północy Lombardii, należy do grupy Cremonini,
która jest wyłącznym dostawcą mięsa dla restauracji McDonald's we Włoszech"
- poinformował Massimiliano Parboni, rzecznik prasowy Cremonini.
Do tej pory uważano, że we Włoszech
nie ma bydła zarażonego chorobą szalonych krów. Wcześniej odkryto w tym
kraju tylko dwa takie przypadki: w 1994 r. u bydła importowanego z Wielkiej
Brytanii.
Grupa Cremonini dostarcza na włoski
rynek 40 proc. wołowiny.
Za serwisem Onet.pl
z dn. 15.01.2001 r.
A przecież my też mamy swoje europejskie rzeźnie i europejskie metody spasania bydła. Przecież Europejczycy wymuszają na nas dostosowanie się do ich norm. Co na to rodzimi eurofederaści? Czy już trzeba zacząć badać się na priony? Oczywiście - pierwsze i jedyne przypadki zakażenia będą należały do zaopatrzenia jadłodajni właścicieli amerykańskich...
15.01.2001 r.
Schroeder: więcej praw dla pracowników
Kanclerz Niemiec Gerhard Schroeder uważa,
że zwiększenie prawa pracowników do współdecydowania o swoich przedsiębiorstwach
pomoże rozwiązać problemy, wynikające z postępującej globalizacji gospodarki.
"Właściwą odpowiedzią na globalizację
nie jest ograniczanie uczestnictwa pracobiorców we współdecydowaniu, lecz
przeciwnie - więcej współdecydowania. Im szersze jest uczestnictwo w procesie
decydowania, tym niejsza chęć blokowania koniecznych procesów modernizacyjnych
i skłanianie się do ich wspierania i współkształtowania" - powiedział Schroeder
w poniedziałek w Bad Kissingen na kongresie Związku Zawodowego Urzędników.
Plany koalicyjnego rządu Schroedera,
zmierzające do zmiany ustawy o przedsiębiorstwach w celu zwiększenia wpływu
zatrudnionych na funkcjonowanie zakładów pracy, spotkały się z ostrą krytyką
związków pracodawców. Ich przedstawiciele wskazują na niebezpieczeństwo
wydłużenia procesów decyzyjnych i pogorszenia sytuacji niemieckich fabryk
w warunkach globalnej konkurencji.
"Poprzez szeroki udział w dobrach powstała
w niemieckim społeczeństwie warstwa średnia, która jest żywotnie zainteresowana
utrzymaniem stabilizacji ekonomicznej. Zakres zadowolenia, które odczuwają
szerokie kręgi społeczeństwa, przede wszystkim ludzie pracujący, jest znakiem
jakości tego społeczeństwa" - wyjaśnił socjaldemokratyczny szef rządu.
"Jestem przekonany, że szczególnie
w warunkach globalizacji należy zachować tę socjalną podstawę" - dodał.
(...)
Za Dziennikiem
Internetowym PAP z dn. 15.01.2001 r.
Globalizacja zaczyna w ustach socjalistów
europejskich przypominać... No właśnie - sami sobie przypomnijmy...
Wiadomości z UPR
Unia Polityki Realnej z satysfakcją
przyjmuje oświadczenie pp. Andrzeja Olechowskiego, Macieja Płażyńskiego
i Donalda Tuska w sprawie utworzenia bloku konserwatywno-liberalnego. Inicjatywa
ta oznacza szansę przełamania bezwładu dotychczasowego układu politycznego,
wzbudzającego rosnące zniechęcenie i nieufność obywateli.
UPR zawsze widziała ogromną szansę
dla partii centrowej pod względem politycznym, a zdecydowanej w sprawach
gospodarczych. Jako partia mająca w tej kwestii wyraziste poglądy, witamy
z radością tę inicjatywę jako krok we właściwym kierunku. Deklarujemy w
tym względzie lojalną, daleko posuniętą, współpracę.
Rada Główna upoważnia Prezydium
do zawarcia sojuszu z nowo powstającą formacją.
Warszawa, 13 I 2001r.
(-) Janusz KORWIN-MIKKKE
Prezes UPR
(-) Leszek SAMBORSKI
V-ce Prezes UPR
(-) Mariusz WASZAK
V-ce Prezes UPR
(-)Stanisław Michalkiewicz
Przewodniczący Rady Sygnatariuszów
(-)Stanisław WOJTERA
Sekretarz Generalny UPR
11.01.2001 r.
O ś w i a d c z e n i e
Unia Polityki Realnej z satysfakcją
przyjmuje dzisiejsze oświadczenie pp. Andrzeja Olechowskiego, Macieja Płażyńskiego
i Donalda Tuska w sprawie utworzenia bloku konserwatywno-liberalnego.
UPR zawsze widziała ogromne szanse
dla partii centrowej pod względem politycznym, a zdecydowanej w sprawach
gospodarczych. Jako partia mająca w tej kwestii poglądy radykalne, witamy
z radością tę inicjatywę jako krok we właściwym kierunku. Deklarujemy w
tym względzie lojalną, daleko posuniętą, współpracę.
Rada Główna UPR, która zbiera się
w sobotę, 13 I 2001, wyda w tej sprawie formalne oświadczenie.
Warszawa, 11-I-2001
(-) Janusz KORWIN-MIKKKE
Prezes UPR
(-) Leszek SAMBORSKI
V-Prezes UPR
(-) Mariusz WASZAK
V-Prezes UPR
Stanisław WOJTERA
Sekretarz Generalny UPR
21.12.2000 r.
O Ś W I A D C Z E N I E
Unia Polityki Realnej z zadowoleniem
obserwuje starania p.Andrzeja Olechowskiego o zbudowanie szerokiej formacji
politycznej i obywatelskiej - w nadziei, że rychło doprowadzą one do celu.
Jesteśmy w momencie szczególnie
sprzyjającym powstaniu silnej, skutecznej i trwałej formacji politycznej,
wyrazistej programowo, wolnorynkowej, zdolnej, sprostać wyzwaniom nadchodzącego
czasu. Zgadzamy się że takiego programu, nie stworzy ani socjaldemokratyczna
lewica, ani związkowa prawica.
Polska potrzebuje programu ratowania
Państwa wywodzacego się z idei konserwatywno-liberalnych. Właśnie w tym
momencie istnieje taka historyczna szansa. Nie zmarnujmy jej!
Unia Polityki Realnej apeluje do
wszystkich ugrupowań i polityków pragnących przełamać obecny impas o podjęcie
zdecydowany kroków w tym kierunku. Deklarujemy lojalną i energiczna współpracę
dla dobra naszej Ojczyzny.
(-) Janusz KORWIN-MIKKE
Prezes UPR
(-) Leszek SAMBORSKI
V-Prezes UPR
(-) Mariusz WASZAK
V-Prezes UPR
(-) Stanisław MICHALKIEWICZ
Przewodniczacy Rady Sygnatariuszów
UPR
za zgodność: Stanisław WOJTERA
Sekretarz Generalny UPR
Warszawa, 21-XII-2000
29.05.2000 r.
Sondaż "Polityka.home"
Jak zwykle od wielu, wielu miesięcy - prowadzimy
w tym sondażu pod wzgledem popularności partyj politycznych w polskiej
cześci Sieci... Oto wyniki:
| IV '99 | V '99 | VI '99 | VII '99 | VIII '99 | IX '99 | X '99 | XI '99 | XII '99 | I '2000 | II '2000 | III '2000 | IV '2000 | V '2000 | |
| Unia Polityki Realnej
- nr 1! |
25,0 | 37,6 | 30,7 | 42,2 | 35,2 | 41,7 | 54,9 | 50,9 | 42,0 | 50,6 | 43,6 | 43,5 | 39,6 | 62,3 |
| VI '2000 | VII '2000 | VIII '2000 | IX '2000 | X '2000 | XI '2000 | XII '2000 | |
| Unia Polityki Realnej - nr 1! | 43,0 | 50,4 | 51,2 | 59,6 | 43,1 | ??? - brak danych | 38,8 |
![]() |
![]() |